Ważne cytaty/zanim wyrzucę…

Ważne cytaty/zanim wyrzucę…

126. Szczerość
” W samych początkach mojej twórczości, kiedy spotkałem Jimmy’ego Page’a i Johna Paula Jonesa, starałem się wyrazić ducha czasów, w których przyszło nam nagrywać, oraz korzystać z muzycznej lekcji, jaką otrzymałem, słuchając starych bluesmanów, m. in. Howlin’ Wolfa. Teraz mam cały zbiór doświadczeń przypominających barwną tęczę, którymi mogę się inspirować, a jednocześnie potrzebę rozmowy o tym, co się dzieje w moim życiu, komputerze. Potrzebę konfrontowania się z tym, co się ostatnio wydarzyło. Każdemu z nas towarzyszą oczekiwania, rozczarowania, szczęście i pytania. Nareszcie mogę wyrazić je poprzez muzykę, siłę i trans – kalejdoskop dźwięku i barw. Myślę, że dojrzałem do większej szczerości….”
Robert Plant, wokalista rockowy, za: Rzeczpospolita 30.08.2014
125. Pomimo wojny…
„Druga rocznica wybuchu tej wojny /II wojny światowej/. Nie chce mi się uwierzyć. Udało się, jak dotąd, udało się przetrwać. Miałem dotąd szczęście. Wstyd mi, ale pomimo wszystko co nas do tej pory spotkało, jeszcze nigdy w życiu nie czułem się tak szczęśliwy jak przez te lata. Jeszcze nigdy w życiu nie czułem się tak dobrze. (…) Pochłania mnie życie, to wspaniałe soczyste życie, ten Paryż czasu wojny, każdy dzień.” (…) Przeżyłem tutaj okres jakiejś ultramłodości, rozświeconej słońcem, winno-winogronowej, skąpanej w szafirowym morzu; bawiłem się złotem piasku, srebrem wody księżycowej, gorącym wiatrem. Nie będę miał nigdy wyrzutów sumienia, że nie doceniłem młodych lat i – braku logiki.” (…) Nie wiem, czy gdzie indziej i gdziekolwiek przeżyję podobny okres, jak teraz i tutaj. tak dobrze, spokojnie, równo, bez wewnętrznego skręcania się i rozkręcania, z tą wspaniałą sytością i tym czymś nieokreślonym, co wypełnia każdy najpowszedniejszy dzień.” (…) Patrzę w niebo i myślę jakimi słowami można by wyrazić uczucie absolutnego szczęścia, soczystego jak wielka gruszka. Słońce jest białe, płynne, rozlewa się i grzeje.”
Andrzej Bobkowski /1913-1961/, pisarz, „obywatel świata”, smakosz życia, pasjonat roweru i modelarstwa; w: Szkice Piórkiem
124. Natchnienie?
Radość pisania opowiadań jeśli ma się pomysł… nie wszystko można wymyślić, najlepiej jak morze życia coś wyrzuci na brzeg.
Tomasz Jastrun, Kołonotatnik.Blog, 26.07.2017
123. O Wandzie Rutkiewicz
„Wanda była kobietą, która miała potrzebę nie tylko realizacji siebie, ale też ciepła, i to co jakiś czas wychodziło. Myślę, że trafiłem w jej życiu dokładnie na taki moment, kiedy jej tego brakowało. Bardzo chciała w tamtym czasie zbudować coś z drugim człowiekiem (…) Z Wandą różniliśmy się w górach i szybko się okazało, że również w życiu. Dla mnie góry nigdy nie były miejscem rywalizacji i realizacji własnych ambicji. Starałem się pomóc jej nad tym zapanować, ale mi się nie udało.”
Wojciech Rutkiewicz, I mąż
„Wanda była bezwzględna i egoistyczna. Potrzebowała tylko ludzi, którzy zachwycaliby się jej planami i bezinteresownie ją wspierali (…) Z osobą tak ekscentryczną jak Wanda, przy całej tolerancji, nie dało się żyć.”
Helmut Scharfetter, II mąż
„Wanda żyje. W Himalajach znajduje się centrum duchowe świata, a w związku z tym, że świat, w którym Wanda dotychczas przebywała, ją zawiódł, postanowiła zamieszkać w izolacji i zostać na zawsze w górach.”
Maria Błaszkiewicz, matka
„Nie igram ze śmiercią, widocznie tego potrzebuję. kocham przygodę i ryzyko, one są częścią mojego życia”
Wanda Rutkiewicz  /himalaistka i alpinistka, 1943-1992/ sama o sobie
122. Absurd
„Tylko ci, którzy oddadzą się absurdowi, osiągną to, co niemożliwe. Sądzę, że jest to w mojej piwnicy. Wejdę zaraz na górę i sprawdzę.”
Maurits Cornelis Escher /1898-1972/, holenderski grafik
121. Myśli
„Największy wpływ na moje poczucie atrakcyjności mają moje myśli. Ważne jest co na co dzień myślimy i w jaki sposób swoimi myślami sterujemy. Warto w pewnych kwestiach odpuścić i zrezygnować z niepotrzebnej zgryzoty, rozpamiętywania żalów, z pretensji i złości. To uniwersalny kosmetyk dla każdego. Bo to wszystko widać na naszych twarzach. Ja staram się na co dzień kontrolować swoje myśli…”
Lidia Popiel, fotografka, twórczyni i redaktor naczelna magazynu fineLife http://finelife.pl, w: W.O. 25.03.2017
120. Wielozadaniowość
„Wielozadaniowość to przekleństwo naszych czasów. Niestety, często konieczne. Jesteśmy przebodźcowani, za szybko przeskakujemy z jednego zadania w drugie. Z łatwością przekładamy spotkania i o wielu istotnych sprawach zapominamy.”
Agata Napiórska,  redaktorka „Zwykłego Życia”, autorka książki „Jak oni pracują?”, w: W.O. 04.03.2017r.
119. Pochwała inwencji
„Jeżeli sama nie zorganizujesz sobie czasu, ktoś zrobi to za ciebie”.
Agata „Endo” Nowicka /ur.1976/, polska ilustratorka i rysowniczka
118. Dźwięk bez lęku
„Dźwięk, czym właściwie jest? Czym jest dźwięk dźwięku? Dużo młodych muzyków, i nie tylko młodych, chętnie maskuje różne niedociągnięcia szybkim graniem, instrumentalną ekwilibrystyką, akrobacjami. W ten sposób gubią dźwięk, brzmienie, nie wiadomo, jak brzmi ich muzyka, poza tym, że jest szybka. To takie podejście – mogę zagrać szybciej, niż ktokolwiek inny!”. Przed oczami stają mi wirtuozi z Dream Theatre…/Piotr Jagielski/
„Musimy się zmuszać do tego, żeby pójść w kierunku, w którym normalnie by się nie poszło, ponieważ nie przypomina on tego, co zwykle robimy, tradycji w jakiej się poruszamy. Brak odwagi i strachu przypomina kamuflaż, jakbyśmy bali się próbować. Jako ludzie, mamy w sobie zupełnie satysfakcjonujący poziom ignorancji, jednak nawet ona powinna być wykorzystywana w dobrych celach. To błogosławieństwo. Sprawia, że nabieramy pokory i możemy potem iść naprzód z większą świadomością i kreować realną wartość zamiast wartości iluzorycznej, tymczasowej”.
Wayne Shorter /ur. 25.08.1933r/, amerykański kompozytor i saksofonista jazzowy; cyt. za Piotr Jagielski w: Jazzarium.pl, Jazztopad 2016
117. Improwizacja
„Nasza muzyka zmieniała się każdego pie….. wieczoru; jeśli słyszałeś ją wczoraj, dziś była inna. Nawet my nie wiedzieliśmy, dokąd to wszystko zmierza.”
Miles Davis /1926-1991/- amerykański trębacz jazzowy
116. Muzyka
„Muzyka jest tylko przepustką do tego, by rozwijać swoje człowieczeństwo. Pisz i graj muzykę w taki sposób, w jaki chciałbyś urządzić świat”.
Danilo Perez /ur.1965r./- panamski pianista i kompozytor jazzowy, za Waynem Shorterem
115. Życie i wspinaczka
„Z życiem jest trochę tak, jak ze wspinaniem. Trzeba tworzyć. Żyjemy po to, by kreować swoją przyszłość, swoje posunięcia – by jednak żyć dla pomysłu, idei, przedsięwzięcia, bo bezideowość niesie pustkę. Lepiej, by młody człowiek nie wiedział, co się wydarzy, nie starał się wyantycypować swojej przyszłości. Niech zostawi ją w spokoju, działa tu i teraz. Za rok będzie następne tu i teraz”.
Piotr Pustelnik /ur. 1951/, himalaista, zdobywca 14 ośmiotysięczników, w: Gazeta Wyborcza 17-18.04.2017
114. Jestem w Polsce!
„Jestem w Polsce! Co za stres! Agresja, nienawiść, złość, brak podstawowych zasad dobrego wychowania, szlachetności, grzeczności i wzajemnego szacunku. Wszędzie, wszędzie. Żal, pretensje, decyzje nie do uwierzenia, niesprawiedliwości nie do zaakceptowania, fakty przerażające, słowa które nie powinny zabrzmieć. Ustawy, decyzje, prognozy katastrofalne. Kłamstwa, szantaż, groźby. Ludzie suwerenni, samodzielnie myślący, honorowi, sprawiedliwi i odważni potrzebni od zaraz. I na wagę złota…”
Krystyna Janda, aktorka, w: Dziennik, 21.marca 2017
113. Dzisiejsze czasy
„Stajemy się narcyzami, którzy wierzą, że wszystko, co robią jest pasjonujące dla wszechświata, dzielimy się z nim najbanalniejszymi sprawami jak dzieciak, który raportuje matce o każdym ruchu. Jednocześnie podstawowe poczucie własnej wartości zanika, topnieje wobec niedostatku polubień czy komentarzy.
Myślę, że ma to związek z trudnością radzenia sobie z czasem i wysiłkiem. Wszystko musi przychodzić łatwo, szybko, jeśli tak nie jest, od razu czujemy, ze coś jest nie w porządku. A najważniejsze dzieje się przecież, gdy zmagamy się z trudnościami, przekraczamy samych siebie, gdy musimy się napracować. Szukamy odpowiedzi – jest Google; chcemy iść na randkę – logujemy się na portalu Tinder, zamarzy się nam książka – Amazon dostarcza nam następnego ranka pod drzwi. Wszystko dzieje się natychmiast, bez najmniejszego trudu, jak u awatarów mających miliony obserwatorów…”
Nancy Colier, amerykańska psychoterapeutka, pisarka /ost. 2016r. „Siła wyłączenia”/, mówczyni, trenerka, w: Gazeta Wyborcza 15-17.04.2017
112. Uzależnienia
” Wszyscy jesteśmy narkomanami, nowe technologie uzależniają tak samo jak heroina. Nie ma wątpliwości, że stan, w którym jest się całkowicie podłączonym, ma wszystkie symptomy tradycyjnego uzależnienia. Przede wszystkim podobnie jak po alkoholu, czy narkotykach, w mózgu uwalnia się dopamina, neuroprzekaźnik, nazywany hormonem szczęścia, który odpowiada za nasze poczucie przyjemności. Jeśli nieustannie aplikujemy sobie ten wyzwalacz, z powodu nagłej przerwy w dostawie doświadczamy skutków ubocznych, jak po odstawieniu substancji narkotycznej. Obraz mózgu osoby pochłoniętej polowaniem na okazje w sklepach internetowych przypomina mózg heroinisty po wstrzyknięciu dawki…”
Nancy Colier, amerykańska psychoterapeutka, pisarka /ost. 2016r. „Siła wyłączenia”/, mówczyni, trenerka, w: Gazeta Wyborcza 15-17.04.2017
112. Bunt wg. Machulskiego
„Przeciwko rodzicom nie musiałem się buntować, wolałem jeździć z nimi na wakacje, bo moi rówieśnicy byli strasznie przewidywalni. Jeśli bunt, to przeciwko głupocie kolegów i koleżanek. W sobotę wolałem iść do kina, albo przeczytać dramat O’Neilla czy Mrożka, niż wybrać się na prywatkę i tracić czas na kaca. Ruch hipisowski w ogóle mnie nie pociągał – w Polsce to był nieautentyczny snobizm. Wystarczy popatrzeć na byłego hipisa Ryszarda Terleckiego, dzisiejszego parlamentarzystę, żeby zobaczyć do czego to prowadzi…”
Juliusz Machulski, reżyser, scenarzysta producent filmowy, w: W.O. nr 16/2017
111. Polskie kompleksy
„My, Polacy mamy kompleks wyższości, który wynika z kompleksu niższości. Przyczyn szukałbym w historycznym nieudacznictwie. Owszem, byliśmy wielcy przez chwilę – w XVI wieku. Rozbiory wydarzyły się nie dlatego, że się na nas uwzięli, tylko zorganizowane państwa nie mogły patrzeć na leżący odłogiem kraj w środku Europy…”
Juliusz Machulski, reżyser, scenarzysta producent filmowy, w: W.O. nr 16/2017
110. Rysowanie
„Bycie z kartką w maksymalnym wyciszeniu było zawsze najważniejsze. Rysowałam na okrągło, jakbym była w ciągu. Niepokój zaspokajałam rysowaniem, aż do zupełnego wyciszenia fizycznego i psychicznego. To było chorobliwe, ucieczkowe… Praktycznie rysowałam tylko siebie… Dojrzałam do samoakceptacji, chociaż ciągle w rysunkach przepracowuję lęki dotyczące cielesności, intymności. Wiele tematów biorę z internetu. Ludzie tam są bardziej wylewni, niż twarzą w twarz. Internet sprzyja otwartości, ale też kreacji, a ta jest bardzo interesująca, pokazuje nasze tęsknoty, dążenia, marzenia.Lubię podglądać ludzi przez internet, natomiast rozmawiać wolę na żywo – poczuć czyjś zapach, zobaczyć jak gestykuluje, jaki ma kolor oczu, głos. Mam już dystans do swojej choroby /anoreksja#bulimia/…”
Magdalena Sawicka, ps. Sick Rose, ur. 1990, rysuje, robi tatuaże, żyje twórczo; w W.O. nr 16/2017
109. Młodość
„Młodość- to okres szczególny, który trwa tylko chwilę i jest niepowtarzalny w intensywności odczuwania świata.Dorastający człowiek zasysa wszystko wokół siebie. Przetwarza poprzez przeskalowanie.Świat wymaga od młodych osób poruszania się w określonych realiach, które istnieją od dawna. Włodzi przepisują ten świat na nowo. Od nowa tworzą nowe wartości, takie jako dobro, zło, miłość. To nie jest tylko tłumaczenie świata na swój język i tworzenie kolejnej piosenki o miłości. Trudno jest przyjąć definicje z zewnątrz, kiedy samemu się coś mocno przeżywa. dlatego jest mi trudno zrozumieć, dlaczego młodzi ludzie tak rzadko się buntują przeciwko systemowi, konsumpcji, polityce. Korzystają z definicji z zewnątrz, zamiast je tworzyć, nowelizować…”
Bownik /ur. 1977/- fotograf, w W.O. nr 9, 04.03.2017
108. „O czym myślę, kiedy mam napisać książkę?”
„Po pierwsze myślę, że to  niemożliwe. Niemożliwe, aby moje myśli i uczucia dało się przełożyć na litery, które przekażą czytelnikowi to co myślę i czuję, bez utraty tego, co najważniejsze. A już na pewno nie jest możliwe, aby te dziwne odwzorowujące dźwięki symbole zdołały tak uwieść czytelnika, by zgodził się pójść za mną tam, dokąd chcę go zabrać. Czuję się trochę jak pilot, który siedzi za sterami jumbo jeta, patrzy na rozciągający się przed nim pas startowy i myśli sobie, że już wprawdzie kilka razy udało mu się dokonać tego cudu, ale zdrowy rozsądek podpowiada, że para skrzydeł i posłuszny silnik nie wystarczą, aby podnieść to coś z ziemi. Wzbić się w powietrze, a potem wylądować dokładnie tam, gdzie zaplanował…”
Joe Nesbø /ur. 1960r/ pisarz norweski, autor poczytnych kryminałów, członek popowego zespołu Die Derre.
107. Rock
„Rock to nie muzyka, to nowa odmiana szamanizmu. Człowiek doświadcza rocka poprzez destrukcję i śmierć. Jeśli muzyka i sztuka zaczynają dominować nad szamanizmem, wtedy rock umiera. Herman Hesse podzielił kiedyś ludzi na ludzi zwyczajnych i nieludzi, czyli potencjalnych samobójców. Rock powinien być tworzony przez tych drugich. Wszyscy wyraźnie doświadczamy dziś początków apokalipsy”.
Jegor Letow /1964-2008/ pochodzący z Syberii muzyk, autor tekstów, twórca legendarnego zespołu undergroundowego Grażdanskaja Oborona, cyt. za Konstantym Usenko w: Oczami rosyjskiej zabawki, Wyd. Wołowiec 2012r
106. O przekraczaniu strefy komfortu
Przekraczanie strefy własnego komfortu jest nieodwracalnie wpisane w to, co robi i już do tego trochę przywykła. Albo inaczej- nauczyła się, że dyskomfort też ma czas określony. „Pamiętam jak wbiegałam na Mont Blanc i w pewnej chwili poczułam, że to już nie jest przyjemne, że zmęczenie osiągnęło próg wytrzymałości, a moje płuca i serce mówią dość, że dalej już nie mogę, że po co ja to w ogóle robię? A po chwili taka mała myśl: „no ale jak? Przecież od dziecka chciałam w te Alpy, widziałam tę górę z dołu, marzyłam o tym, żeby na nią wbiec , przygotowywałam się do tego, wierzyłam, że dam radę”… I wtedy znów daję radę”.
Anna Figura /26lat/, mistrzyni świata i Europy w narciarstwie wysokogórskim, w: Zwierciadło 1/2017
105. O postanowieniach
„Nie mam symbolicznych dat ani postanowień np. noworocznych. To dla mnie bez sensu. Kiedyś paliłem papierosy, przestałem. I nie z powodu nowego roku czy moich urodzin, tylko dlatego, że źle się czułem. Żadna data nie była mi potrzebna, żeby podjąć decyzję. Myślę, że postanowienia są po to, żeby je dokonywać tu i teraz. A nie za tydzień, miesiąc czy pół roku. Wyznaczenie dat jest pułapką, naszym alibi. Przez ten czas zawsze może wydarzyć się coś niespodziewanego, co pozwoli nam tę datę odsunąć”.
Artur Żmijewski /l. 51/, aktor, w: Skarb 01/2017
104. O Van Goghu
” Vincent był sam i się poddał. Podobny rozbitkowi, robi spis swoich nielicznych rzeczy, które burza istnienia wyrzuciła na brzeg: para dziurawych butów, wyplatane krzesło z rozprutym siedziskiem, fajka, wspomnienie kwitnącej gałęzi brzoskwiniowego drzewa… Droga van Gogha jest trudna: wyrusza z bardzo daleka, by spalić się w ciągu zaledwie paru lat…”
Stafano Zuffi /ur. 1961/, historyk sztuki, pisarz, w: Wielcy malarze: Van Gogh
103. O podróżach
„Jeżeli już wyruszyłeś w podróż, ciesz się każdym dniem i każdą godziną. Nie rozczulaj się nad sobą, gdy akurat jest za gorąco, ponieważ przyjechałeś z własnej woli, nikt ci nie kazał jechać. Pamiętaj o tym, że z podróży ma się trzykrotną przyjemność. Najpierw – kiedy ją się planuje, potem – gdy ją się odbywa i na koniec – kiedy się ją wspomina. A gdy mowa o wspomnieniach – niesłusznie zapomniany pisarz francuski Paul Morand napisał, iż tak lubi podróże, że chciałby, aby po śmierci z jego skóry zrobiono walizkę …”
Lucjan Wolanowski /1920-2010/, pisarz, dziennikarz, podróżnik, tłumacz
102. O muzyce w depresji
„Obserwując dzieci, ich  odruchową pierwotną reakcję na muzykę, widzimy jak głęboko w naszą podświadomość sięgają dźwięki. Już w czasach plemiennych szaman podczas rytuałów leczniczych śpiewał, grał i tańczył… Chociaż w ciężkiej depresji jedyną odpowiednią muzyką jest wielka cisza, trudno przeżyć tę chorobę bez muzyki. Kiedy było ze mną bardzo źle, bardzo starałem się, żeby łagodna muzyka wypełniała moje wnętrze po brzegi. Słuchałem tego samego utworu po kilkanaście razy. Depresyjna nuta zrodzona z wielkiego smutku duszy jest w śpiewie Janis Joplin, Floydów, Joy Division, a także Marka Grechuty. I w utworach Boba Dylana, który choruje na depresję…”
Tomasz Jastrun– poeta, pisarz, w: „Osobisty Przewodnik Po Depresji”, Wyd. Zwierciadło, 2016
101. O Dylanie
„Teksty piosenek Dylana jako wiersze są słabe i banalne. Ale tak jest z tekstami najlepszych piosenek. Fruną na skrzydłach muzyki. Wyjęte z muzyki zdychają jak ryby wyjęte z wody, bledną jak kamyki.”
Tomasz Jastrun, poeta, pisarz; na blogu, 12.10.2016
100. Jazz
„Jazz jest niczym ptak, który odlatuje i powraca, przylatuje i przyfruwa, przeskakując granice, kpiąc z kontroli celnej”.
Julio Cortazar- argentyński pisarz, 1914- 1984
99. Władza
„Niech politycy nie próbują dostarczać nam szczęścia, niech dostarczą autobusów na przystankach o właściwej godzinie. Władza nie powinna nas uszczęśliwiać, tylko organizować i ułatwiać ludziom życie.”
Marcin Król- profesor, filozof polityki, wykładowca akademicki, w: Zwierciadło 2/2016
98. Macierzyństwo
„…Myślę, że bardzo długo, być może za długo czułam się dzieckiem. Dziś mogę powiedzieć, że do czasu urodzenia mojej pierwszej córki /około czterdziestki/. To ona pozwoliła mi uwolnić się od myślenia o sobie samej przede wszystkim jak o jedynej córeczce rodziców, zamkniętej we własnym świecie. Trudno mi było uciec od tej roli. Dopiero jako matka poczułam się sobą, w dorosłej, pełnej wersji.”
Monica Bellucci, aktorka, modelka w: „Uroda życia, 11/2015
97. Czym jest dla mnie pisanie?
„Gdy było mi ciężko i źle, marzyłam o tym, by zapaść na amnezję, odciąć się od bolesnej przeszłości, zapomnieć o niej. Myślę, że w moich opowieściach cały czas przerabiam tamtą traumę, Każda książka jest dla mnie terapią, dzięki czemu sporo oszczędzam na terapeutach …”
Katarzyna Michalak-  pisarka, ost. „Amelia”, w: gazetka świąteczna Empiku 12.2015r

 96. Męski świat
„Utarło się u nas, że facet nie powinien okazywać uczuć, bo wtedy, kiedy to robi, nie jest twardy. A męskie i super jest nie pokazywanie słabości. To jest pułapka. Bycie męskim nie polega na tym, że ich nie pokazujemy- wręcz przeciwnie. Prawdziwy facet, kiedy trzeba, potrafi okazać uczucie, słabość, bo jesteśmy tylko ludźmi. I mamy prawo do słabości, do niepowodzeń, do łez. I to w niczym nam, mężczyznom, nie umniejsza, a wręcz przeciwnie- podkreśla naszą męskość. A często faceci narzucają sobie bycie twardym i strasznie się z tym męczą, bo to nie jest normalne ani dobre dla zdrowia psychicznego! Pokazujmy uczucia, pokazujmy, że stać nas na łzy. Róbmy to śmiało!”.
Sebastian Karpiel- Bułecka, lider zespołu Zakopower- w: Skarb 1/2016
 95. Życie artysty
”Ja nie rozdzielam emocji na codzienne życie i scenę. Ja je przelewam na to, co robię w życiu zawodowym. I uważam, że tak powinno być. Dzięki temu przekazuję dużo dobrych emocji i nie chcę tego rozgraniczać. Chcę postawić granicę, ale w zupełnie innym miejscu. Bo prawdziwe życie nie jest dla mnie to na scenie. Opowiadam tam prawdziwe historie, ale mam świadomość, że to nie będzie trwało zawsze. Dlatego staram się budować siebie na kanwie rodziny, a nie sceny i moich sukcesów czy porażek. To nie jest dane na wieki, a zdaję sobie sprawę z wielu zagrożeń, które ze sobą niesie. To, co robię, jest mocno uzależnione od tego, czy jest na to popyt, czy ktoś będzie tego chciał słuchać. Łaska fanów na pstrym koniu jeździ. Dystans, twarde stąpanie po ziemi są bardzo potrzebne, żeby się bardzo nie zatracić w życiu artystycznym, w życiu na scenie. Bo tam nie jest prawdziwe życie. Prawdziwym życiem są dom, rodzina, dziecko, żona. Tam należy tego szukać i tam budować swoją bazę.”
Sebastian Karpiel- Bułecka, j.w
 94. Po co jest literatura?
„Po to, aby zaszyfrować rzeczywistość, bo wielu rzeczy nie da się powiedzieć wprost. Patrzyłem i chciałem, żeby moi bohaterowie to za mnie wywalczyli – żeby poczuli się częścią tego świata, zaakceptowali go w pełni.”
Andrzej Muszyński, pisarz, ostatnio napisał „Podkrzywdzie”
 93. Czy artyści potrafią być dobrymi rodzicami?
„… Na ogół nie potrafią. Moja matka męczyła się, bo chciała pisać, a ojciec po prostu znikał za drzwiami gabinetu. Pomagała babcia. Zatrudniono jedną panią, potem drugą… Pewnie im więcej ich najmowano, tym gorzej to szło. W tym domu na Iwickiej była jeszcze trójka moich rówieśników. Też dzieci znanych pisarzy. Wszyscy męczyliśmy się podobnie. W naszych domach brakowało poświęcenia się dziecku. Sztuka jednak wzmacnia egoizm”.
Tomasz Jastrun- poeta, pisarz, felietonista, w: Wysokie Obcasy, 28.05.2007
 92. Depresja
„Czy depresja to choroba? Nie jestem pewien, to stan duszy, czasami krańcowy, eksperyment, w którym człowiek wybiera się w podróż w stronę swego mrocznego dna. Ludzie w depresji, jeśli nie doszli do dna, widzą więcej niż inni, którzy oślepieni są złudzeniem. W depresji znikają złudzenia, czyli zasłony, parawany, pozory, świat jest zupełnie nagi, czasami obrany ze skóry, widać ścięgna i kości.
We mnie mniej smutku więc lepiej widzę jak wiatr przesuwa fale smutku za oknem…”

Tomasz Jastrun- poeta, pisarz, felietonista, w: Kołonotatnik blog 01.12.2015
 91. Sukces
„Sukces- to robienie tego, czego inni nie chcą…”
luźno zapamiętany cytat z filmu „Kula w łeb”
 90. Ciekawość
„Rozum bez ciekawości świata jest zardzewiałym narzędziem”
z filmu „Skrzypek Na Dachu”, z 1971r, reż. Norman Jewison
 89. Zagłada
„Rzeka Jordan, to obecnie ledwie strużka. Jej wody spłynęły do światowych supermarketów w w skrzynkach owoców i warzyw”.
z filmu „SOS Ziemia!” z  2009r, reż. Y. Arthus- Bertrand
 88. Depresja
„Strach przed własnymi dziećmi, przed ich energią. Jakie to smutne, że co powinno być radością, staje się utrapieniem.”
Tomasz Jastrun- poeta, pisarz, felietonista, w: Kołonotatnik blog 24.10.2015
 87. Udany związek
(…) „Istotne w związku jest to, żebyś czuł się odrębną częścią tej wspólnoty, jaką tworzysz z partnerem. Masz świadomość, że jesteś odrębnym bytem, a jednocześnie jesteś z kimś. Pozwala ci to na bycie w relacji w taki sposób, że nie obciążasz odpowiedzialnością za swój dobrostan wyłącznie drugiej strony, tylko masz świadomość, że w znakomitej mierze to zależy od ciebie samego. Kolejna rzecz- potrafisz frustrować swoje potrzeby. W psychologii frustrowanie to jest odraczanie albo niezaspokajanie swoich potrzeb.”
Bożena i Wojciech Mullerowie, małżeństwo z 35- letnim stażem, w: Uroda Życia, 11/2015
 86. Moje miejsce
„Trzeba się w życiu nauczyć cieszyć z tego, co się ma, i to z kim się jest. Ludzie wyjeżdżają do Szwecji, bo chcą mieszkać w kraju bardziej uporządkowanym i dostatnim. I rzeczywiście Szwecja taka jest. Ale może zamiast wyjeżdżać, warto zrobić porządek wokół siebie? Nie zmieniać mieszkania dlatego, że jest brudne, tylko wziąć odkurzacz i posprzątać. Dziś luksusem stało się posiadanie własnego miejsca. Takiego, które lubi się i akceptuje.”
Dariusz Gajewski, reżyser, m. in filmu „Obce Niebo”, w rozmowie z Magdaleną Żakowską w: Uroda Życia 11/2015
 85. Pełne życie
„Moje życie jest samourzeczywistnieniem  się nieświadomości. (…) Jest rzeczą ważną, byśmy mieli jakąś tajemnicę i przeczucie czegoś niepoznawalnego. Człowiek musi czuć, że żyje w świecie, który pod pewnym względem jest tajemniczy. To, co nieoczekiwane i niesłychane, też należy do tego świata. Albowiem tylko wtedy życie jest pełne.”
Carl Gustaw Jung– psychiatra szwajcarski, twórca psychologii analitycznej
 84. Olśnienia
„Odkrycia w nauce nie dokonuje się wcale drogą logiczną. W logiczną formę obleka się ono dopiero potem, w trakcie referowania. Odkrycie, nawet najmniejsze, to zawsze olśnienie. Rezultat przychodzi z zewnątrz i tak niespodzianie, jakby ktoś ci je podpowiedział”.
 Albert Einstein, za:  http://www.transerfing.pl
83. Strach
„Gdy byłem młodszy, jeszcze jako Bartek, nie wierzyłem w siebie. Po części wynikało to pewnie z sytuacji rodzinnej- rodzice często się kłócili, a ja byłem pośrodku… Ale nie lubię patrzeć w przeszłość, nie chcę rozpamiętywać czasów, zanim stałem się Bodo Koksem. Nie pasowałem do tamtego świata. Teraz też się boję. Przerażają mnie głupota i nietolerancja ludzi. Świat jest zły. Terapia terapią, ale pewnych swoich cech nie przeskoczę. Nie jest łatwo być Bodo Koksem. Z jednej strony mam potrzebę wyrażania siebie, a z drugiej wciąż dopada mnie poczucie zaniku własnej wartości. Bije się we mnie białe z czarnym, prawicowiec z lewakiem, mięsożerca z wegetarianinem. Wieczna walka.”
Bodo Koks /1977/- reżyser, scenarzysta aktor, w wywiadzie przeprowadzonym przez Magdalenę Żakowską w: Uroda Życia 9/15
 82. „Dlaczego piszesz?
To tak, jakbyś zapytała dlaczego oddycham? Nigdy nie postawiłam sobie takiego pytania, bo taka się urodziłam. To część mojego jestestwa. Zaczęłam pisać jak tylko poznałam alfabet. Zawsze pisałam. Odkąd siebie pamiętam. To najbardziej naturalne z moich zajęć.
W miarę upływu lat łatwiej ci pisać, czy trudniej? Doświadczenie czyni mistrza?
Muszę sprostać rosnącym oczekiwaniom. Kiedy byłam nikomu nieznaną pisarką, mogłam się „pomylić”, teraz mniej mi wypada. A poza tym mam mniej czasu na pisanie. Obowiązki związane z promocją książek są wymagające i wyczerpujące /…/ Dla pisarza najlepsza jest rutyna. Stałe godziny pracy, uprawianie codziennej grządki. Dawniej myślałam, ze trzeba mieć interesujące życie, żeby pisać. Teraz wiem, że nudne też wystarczy. Rutyna utrwala codzienną dyscyplinę, której mi potrzeba. Bo jeśli zostawisz swój tekst na jeden dzień, on cię zostawia na dwa. A jeśli go zostawisz na tydzień, on cię zostawi na dwa. Bardzo  mi trudno wrócić do opuszczonej frazy. Nawet najkrótsza podróż wybija mnie z rytmu.”
Zeruya Shalev– izraelska pisarska w rozmowie z Agatą Tuczyńską w: Uroda Życia 09/2015
 81. Jak ze słabości uczynić siłę?
” Zastanawiam się też, jak uczynić swoją słabość atutem. To ciekawe podejście, dzięki któremu możliwości wielu ludzi się „hartują”. Każdy artysta zaczynał od momentów, gdy napotykał na problemy. Jego ograniczenia doprowadzały do pewnych rezultatów, których nie uzyskałby, mając odpowiedni budżet. Klasycznym przykładem jest Monty Python, gdzie pomysł na udawanie koni nie narodziłby się, gdyby było ich na nie stać”.
Olivia Anna Livki, wokalistka i basistka, w rozmowie z Wojciechem Margulą w: Magazyn Gitarzysta on line
 80. Co jest najważniejsze w muzyce?
„Emocje i osobowość. Szybkie granie do niczego nie prowadzi. Kogo to interesuje, że potrafisz szybko grać? Gra na instrumencie to nie cyrkowe popisy. Z grą na gitarze jest jak z opowiadaniem historii. By poruszyć słuchacza, wystarczy kilka dźwięków. Przykładem może być David Gilmour, który jednym bendem potrafi wywołać ciarki na ciele. Tym, którzy chcą grać najszybciej jak tylko się da, traktując muzykę jako sport, zalecam do zestawu nos klauna. Chyba wiesz, co mam na myśli (śmiech). Owszem, są odbiorcy szybkich popisów na gryfie, jednak ja preferuję emocje, feeling”.
Arjen Lucassen,  holenderski multiinstrumentalista,  kompozytor, inżynier dźwięku, w rozmowie z Wojciechem Margulą w: Magazyn Gitarzysta on line
 79. Warsztat pisarza
„Pracuję nad powieściami  w ten sposób, że wymyślam fabułę i spisuję jej elementy na karteczkach. Kiedy mam już ponad 30 scen, żmudnie układam ich kolejność. Sporo czasu zajmuje mi też sprawdzenie faktów na temat miejsc, w których rozgrywa się akcja, kulinariów, szczegółów obyczajowych. Pracuję od 6  do 11  rano. Punkt 11 przerywam pisanie. Przestrzegam tego czasu pracy.”
Marek Krajewski /48/, pisarz, ostatnio „Umarli mają głos”, w : Uroda Życia nr 8/15
 78. Życie w związku
„Bycie z sobą, zwłaszcza kiedy pojawiają się dzieci- jest jak himalajska wspinaczka po ekstremalnej ścianie w sezonie zimowym. Muszę mieć całkowitą pewność, że partner, z którym wiszę na jednej linie, właściwie zakłada tzw. stanowiska. I że jeśli odpadnę od ściany, to zdoła mnie uratować.”
Andrzej Saramonowicz, scenarzysta i reżyser filmowy /m. in. „Testosteron”, „Lejdis”/ w: Uroda Życia 07/15
 77. Wybory życiowe
„Kiedy ktoś pytał mnie w dzieciństwie, kim będę jak dorosnę , mówiłem, że policjantem albo pisarzem. Miałem to szczęście, że oba moje marzenia się spełniły. Do jednego dążyłem studiując kryminologię, drugie przyszło znienacka. Zawsze dużo czytałem, do dziś pochłaniam ponad 20 książek rocznie. To właśnie z książek – a konkretnie z tego jak kiepsko mi się czytało pewien norweski kryminał – wzięła się chęć napisania własnej powieści”.
 Jorn Lier Horst/1970/- pisarz i dramaturg norweski, ostatnio wyszły w Polsce „Psy gończe”, w: Katalog Nowości Książkowych „Empiku” 05/06 2015
 76. Zmarszczki
„Zmarszczki… Oczywiście, one istnieją i z czasem będzie ich coraz więcej. Nie zamierzam jednak naciągać skóry twarzy. Dociera oczywiście do mnie, że operatorzy muszą coraz dłużej ustawiać światło  na planie, bym korzystniej wypadła. Cóż, trzeba się z tym pogodzić. Mówię sobie wtedy: słuchaj, Juliette, zmarszczki są twoim kapitałem. Widać, że twoja twarz żyła, odbijała radości i cierpienia. Jest prawdziwa. Szkoda mi marnować życie, którego jest coraz mniej na obsesyjne upiększanie się. Boję się, że po serii takich zabiegów zapomniałabym, kim jestem”.
 Juliette Binoche, aktorka w: Uroda Życia 4/15
 75. Medytacja
– Mam wrażenie, że każda czynność wykonana uważnie jest medytacją.
– Bieganie to też medytacja?
– Ale mycie garów też. Sprzątanie. Spacer z psem. Rozmowa…
 Bartłomiej Topa, aktor w: Uroda Życia 5/15
 74. Oczarowanie
„Cierpię na taką przypadłość – ilekroć przeczytam albo obejrzę coś, co mnie zachwyciło, nie chcę już do tego wracać. Co nie zawsze ma sens. Pamiętam, że po kilku latach ponownie obejrzałam  Fortepian i znalazłam w tym filmie wiele nowych rzeczy. Mimo to wolę nie wchodzić drugi raz do tej samej rzeki. Boję się że zostanę ograbiona z oczarowania”.
 Danuta Stenka, aktorka w: „Flirtując z życiem”
 73. Czas
 „Orientacja na przyszłość jest w większości kultur podstawą
do odniesienia sukcesu. Planujemy, ustalamy cele, inwestujemy wiele godzin
w dążenie do nich. Przerażające jest to, że poświęcamy temu wszystko inne–
przyjaciół, rodzinę, że nie ulegamy żadnym pokusom. Często nie mamy czasu, by cieszyć się życiem, czyli na tzw. wąchanie róż”.
 Philip Zimbardo /1933/,  amerykański psycholog włoskiego pochodzenia, profesor Uniwersytetu Stanforda,  w: Charaktery 4/2002
72. Pisanie
– Samo pisanie to jednak bardzo samotne zajęcie.

– Moje książki powstają bardzo wolno. Najczęściej noszę je w sobie jakieś 5-6 lat, zanim siadam do pisania. Wtedy nikt nie może mi przeszkadzać. Ale nie wyobrażam sobie, abym mógł robić coś innego. Literatura bardzo mi w życiu pomaga: daje utrzymanie, ratuje, leczy, uwalnia.

– Ratuje? Uwalnia?

– Kiedy miałem 37 lat, zmarł mój ojciec. Od tego zaczął się we mnie wielki kryzys, najczarniejszy okres w moim życiu. Wtedy głęboko przeżyłem tę oczywistość, że życie bardzo szybko mija. Że choć świat jest taki fajny i ja będę musiał go opuścić. Nie wiem, jak bym sobie poradził z kryzysem połowy życia – bo tak go trzeba nazwać – gdybym nie był pisarzem. Ale jako pisarz mam tę szczęśliwą umiejętność,  że największą katastrofę przeżywam z pewnym dystansem. Bo nawet jeśli boleśnie mnie dotyczy, to już myślę o tym, jak to wszystko potem opiszę. Trudne emocje, mocne przeżycia są budulcem dla literatury.

Jurij Andruchowycz /ur. 1961/, pisarz ukraiński, muzyk, w wywiadzie Jewhena Klimakina w: Uroda Życia, 2/15

71. Komfortowe życie małymi krokami

„… Podobno po tamtej stronie zadane nam będą 3 pytania: Czy kochałeś? Czy byłeś kochany? Czy nie marnowałeś swoich talentów? Czuję się w życiu komfortowo, ponieważ robię to, co lubię. Nigdy nie oczekiwałam, że będę miała za to materialne gratyfikacje. Ja przede wszystkim żyję w zgodzie ze sobą, śpię spokojnie, robię to, co kocham i nie traktuję tego jako pracy. To jest moja pasja i wcale nie jest tak, że to przyszło mi od razu, tylko ja to robię od dziecka, malutkimi kroczkami…”

Grażyna Auguścik, polska wokalistka jazzowa, w: Uroda  Życia, nr 2/2015

70. Ego

„… Czytam ostatnio takiego myśliciela Osho, co to ponoć miał kolekcję mercedesów. On uważał, że ego trzeba porzucić w imię prawdziwego siebie i wyzbycia się złudzeń. A ja myślę, że bez ego nie wyszlibyśmy z jaskiń. To ludzkie ego, skłonność do rywalizacji, powoduje, że świat idzie naprzód, pojawiają się wynalazki. Po co mam porzucać ego, zwłaszcza gdy wreszcie całkiem dobrze się z nim czuję?…”

Mariusz Szczygieł /ur. 1966/, dziennikarz, reportażysta, pisarz, w: Uroda Życia 2/2015

69. Nieskończoność aktorstwa

„Jeśli naprawdę przeżyję coś na scenie, to fikcja staje się prawdą. To nieskończoność tego zawodu. Z jednej strony przerażająca, a z drugiej – narkotyczna.”

Łukasz Simlat, aktor filmowy /ostatnio „Pani z przedszkola”/ i teatralny /Teatr Studio

68. Uzależnienie

„Przestać pić nie było tak trudno, trudno było zmierzyć się z życiem”

Mika Dunin– dziennikarka, blogerka, pisarka, alkoholiczka

67. Dystans

„Ja dość wcześnie nauczyłem się szacunku do samego siebie oraz tego, żeby mieć dystans do tego, co robię i jak inni na to zareagują. Fotograf i mój mentor Alexy Brodovitch, który wprowadził mnie w ten świat fotografii i wielkich nazwisk, powiedział, że nie zawsze to, co będę robił, będzie się każdemu podobało. Wiedziałem też, że nie zrobię tak zawrotnej kariery jak Richard Avedon, bo trzeba żyć ze sobą, zadowolić się tym, co się ma i nie porównywać się bez przerwy do innych.”

Ryszard Horowitz /ur. 1939/,  polski artysta osiadły w USA, nazywający siebie fotokompozytorem, w: Zwierciadło 2/2015

66. Ideały młodości

„… Niewątpliwie dorastałem przy muzyce punkowej, a ta muzyka dorastała wraz ze mną i zestarzała się tak samo jak ja. Prawdę mówiąc, dziś słuchanie muzyki zespołów takich jak Sex Pistols, czy Clash wydaje mi się nieco reakcyjne i nudne. Nim jednak to nastąpiło, słowa pewnych piosenek i pewne określone dźwięki wzburzyły moją krew, coś we mnie uruchomiły, zmieniły. Wszystkie utwory, które słyszymy w moim najnowszym filmie, są częścią mej młodości. Pewnie do dziś zostało we mnie sporo z tamtego czasu, z tamtych haseł, ideologii. Z tym, że jednak nigdy nie identyfikowałem się z apoteozą męskiej siły, która jest wpisana w punkowy wizerunek. Ja, w swoich nastoletnich latach bardziej się czułem dziewczyną, niż chłopcem… Jako, że byłem chłopcem niewielkiego wzrostu, jaki był ze mnie punk? Cichy i chyba zbyt nieśmiały. Pamiętam, że będąc nastolatkiem, miałem zwyczaj z najlepszym i jedynym przyjacielem – który zresztą do dzisiaj jest najlepszym i jedynym przyjacielem – zawsze stać z tyłu podczas koncertów punkowych. Nigdy nie było nas pod sceną…”

Lukas Moodysson, /1969/, reżyser /Fucking Amal, We Are the Best/, w: Zwierciadło, 10/2014

65. Starość

„Polska to jest kraj bez starości. Starość tu odwołano. Jak pani włączy telewizor. to tam będą sami młodzi, piękni, szybkie samochody, super mieszkania i fruuuuu – do przodu, jedziemy. A stary tak szybko nie da rady, przeszkadza. Tylko dwaj dyżurni staruszkowie – oby grali jak najdłużej! – Wojtek Pyrkosz i Franek Pieczka godnie nas reprezentują. Na szczęście dramaturgia jest w staruszków bogata.

Starość jest dla mnie tym, że niektórych rzeczy już nie mogę. I że to tak nagle się stało – jednego dnia wszystko jest dobrze, a drugiego tego już nie wolno…”

Krzysztof Kowalewski /1937/, aktor Teatru Współczesnego

64. O przekraczaniu lęku.

„Łatwo jest zrzucać winę za życiowe niepowodzenia na brak czasu albo pieniędzy. Ale często wykorzystujemy te przeszkody jako usprawiedliwienie dla własnych lęków. Zdarzało się, że ograniczał mnie strach. Bałem się wypłynąć na szerokie wody, wyznaczałem sobie granice. Długo walczyłem ze sobą, nie chciałem się przyznać, że uwielbiam aktorstwo. Wiedziałem, że to trudny biznes. Uważałem, że jak większość chłopaków, którzy przechodzą obok plakatów i śnią, żeby się na nich znaleźć, nigdy nie zrealizuję swych celów. Że targany artystyczną ambicją pogrążę się w długach i nałogach. Dziś wiem, że warto sobie pozwolić na marzenia.”

Tim Hiddleston, aktor / Avengers, Thor/w: WO 08.03.2014

63. O pisaniu

„Mi nigdy pisanie nie idzie. Nie zdarzyła mi się jeszcze  książka, którą napisałbym z łatwością. Lubię wprawdzie moment, kiedy dostrzegam w głowie pomysł na historię i spisuję go. Kiedy ją sobie wyobrażam. Lubię potem, kiedy sprzedaję tę powieść i biorę na nią zaliczkę, bo bez takiej motywacji w ogóle bym nie napisał. A potem się zaczyna coś potwornego. Nie potrafię się skoncentrować na pracy, wszystko mnie rozprasza. Wciąż, każdego dnia myślę, że za mało napisałem. Właściwie kiedy zaczynam pracę nad książką, od razu myślę: teraz przez rok będę żył w codziennym poczuciu winy, każdego dnia to poczucie, że nie dość dobrze napisałem i nie dość dużo”.

Szczepan Twardoch, pisarz, w: „Uroda Życia” 1/15

62. O dojrzewaniu

„Jednym z oznak dojrzewania jest bardziej świadome przeżywanie wszystkiego. Łącznie z tym, że dostrzegam pszczołę, zmieniające się kolory na drzewach oraz ćwierkające ptaki. Czyli rzeczy, które dotychczas były dla mnie zupełnie niewidoczne”.

Maria Seweryn, aktorka, w: „Uroda Życia”, 1/15

61. Muzyka

„Muzyka wkręciła mnie jako rodzaj eksperymentu. Nigdy nie fascynowałem się żadnym konkretnym zespołem ale podobała mi się improwizacja. Że coś się wydarza w jakimś miejscu, w jakiejś chwili- i to się już nigdy więcej nie powtórzy. Nawet jeśli kupisz potem płytę z tego koncertu, to i tak nie przeżyjesz już tego samego co wtedy. Żaden inny zawód artystyczny tego nie ma. Malarz musi namalować, ale zanim pokaże obraz, farba musi wyschnąć. Pisarz musi napisać, a potem poczekać na wydrukowanie. W muzyce wszystko dzieje się w jednej chwili. To jest właśnie wolność. A gitara była jej symbolem podobnie jak buty w szpic i dżinsy.”

Wojciech Waglewski, muzyk w: „Uroda Życia”, 1/15

60. Pokora

„Ja nabrałem pokory, gdy zobaczyłem, co Leonard wyrzuca do kosza”.

Bono o Leonardzie Cohenie

59. Ból wywołany przez rzeczywistość

Wojciech Jagielski – Podobno próbowałeś popełnić samobójstwo?

Tomasz Beksiński – Owszem, zdarzało się parę razy. No, różne były powody. /…/

W. J. – To okropne. Przeszły ci już te ataki?

T. B. – Oczywiście, że tak! W końcu…

W. J. – … w końcu wyrosłeś z tego, tak?

T.B. – Można to tak nazwać. Poza tym, ostatnio przez wiele, wiele lat nie miałem takiego stanu, takiego bólu wywołanego przez rzeczywistość, żebym chciał z tej rzeczywistości uciec. Ja z tej rzeczywistości uciekam codziennie w jakiś film i dzięki temu to kompensuję chyba.”

Wojciech Jagielski w rozmowie z Tomaszem Beksińskim w : Wieczór z wampirem, 1998r

58. Wpływ literatury Salingera na życie… a właściwie śmierć…

„Nowi biografowie stawiają tezę, że ukryte echa strasznych doświadczeń pięciu bitew, które przeżył Salinger, znakomicie wyczuwali ludzie zagubieni i niezrównoważeni psychicznie.

Pocisk, który przeszył mózg Seymoura [bohater opowiadania „Idealny dzień na ryby”] w 1949 r., wędrował przez historię Ameryki aż do Lennona, Reagana i jeszcze dalej. <Buszujący w zbożu> jest tak przesiąknięty traumą wojenną, że socjopaci potrafią to wyczuć, jak gdyby mieli szósty zmysł, fala chaosu rozlewa się dalej. Zamachy i próby zamachów nie są dziełem przypadku, są wynikiem przerażająco przenikliwej interpretacji powieści – mordercy wyczuwają w niej podskórną powojenną wściekłość i przemoc.”

Paweł Smoleński w recenzji biografii: „Salinger” D. Shields, S. Salerno, właśnie ukazującej się w języku polskim, w: GW 22-23.11.2014r.

57. O śmierci

„… Śmierć jest tuż obok, to ważna część życia. Kiedy dowiadujesz się, że jesteś chory, boisz się. Ale to moment, w którym możesz zweryfikować dotychczasowe życie i zastanowić się, jak chcesz przeżyć resztę. W moim przypadku okazało się, że sobie z chorobą poradzę. Za to brutalnie dowiedziałem się, że dotychczasowe życie nie będzie już możliwe…

– Życie rockandrolowe?

-Też. Zarzynałem się. Pracowałem i imprezowałem za dziesięciu. Swoją robotę kocham tak bardzo, iż wydawało mi się, że trasy koncertowe to wakacje. Myślałem, ze jestem niezniszczalny. Jeśli poprosiłbyś mnie, żebym wyważył drzwi, zrobiłbym to ręką, nogą czy głową, bo wiedziałem, że ja zawsze dam radę. Że gdybym chciał zjeść koło od roweru, to strawiłbym szprychy. Dzięki temu, że – jak to ujął lekarz -mam silną konstytucję, mogłem to robić bezkarnie… wszystko do czasu…”

Wojtek Mazolewski, muzyk jazzowy, kiedyś w Pink Freud, obecnie pod własnym szyldem WM Quintet, w: GW 22-23.11.2014r

56. Dlaczego zacząłem się wspinać?

„… Wybrałem ranne wstawanie, bo od pierwszego razu wiedziałem, że tego właśnie chcę: wisieć na skałkach. I szybko się zorientowałem, że ręce poranione od wciskania w szczeliny i od trzymania lin są zauważalne dla koleżanek ze studiów. Po pierwszym, czy drugim wypadzie w Tatry któraś z nich na mój widok zacytowała „Dziady”: „Wychudł, wyszpetniał, ale dziwnie wyszlachetniał”. Trud wspinaczki był więc opłacalny w dwójnasób…”

Michał Jagiełło /ur.1941r/, polski pisarz, poeta, taternik, ratownik górski, były minister kultury i dyrektor Biblioteki Narodowej, w GW 8-9.11.2014r

55. Mechanizm tworzenia

„Mechanizm tworzenia jest dla mnie bardzo tajemniczy i zupełnie niezrozumiały. Uważam, że nie należy Pana Boga ciągnąć za rękaw, że jeśli jest coś we mnie, co się domaga napisania, to znaczy, że nadszedł ten czas”.

Stefan Chwin /ur. 1949/, polski powieściopisarz, krytyk literacki, eseista, grafik, historyk literatury, szczególnie związany z Gdańskiem; w: Xięgarnia

54. Do czego służy poezja?

” Solidarność międzyludzka jest najwyższym powołaniem poezji. Bo tak naprawdę największą nagrodą dla poety jest to, że coś napisze i potem ktoś przyjdzie do niego i podziękuje mu i powie: wiesz, ja to mam, ale myślałem, że jestem z tym absolutnie samotny”.

Jarosław Mikołajewski- /ur.1960/polski poeta, tłumacz z języka włoskiego,  w: Xięgarnia

 53. Pielgrzym

„Pielgrzym musi podróżować lekko, bez plecaka, przewodnika, ani mapy po dzikim ustroniu. Inaczej będzie kuszony, by dokonywać przedwczesnych interpretacji, doświadczeń i wglądów w jego medytacyjnej podróży przez kulturowe lub psychologiczno-duchowe okulary; one tylko zamkną w ramki i przefiltrują rzeczywistość, która nie ma granic, zwiodą go tak, że rzeczywistość przyjmie szkła, przez które ją widzi.”

Maha Bua- mistrz buddyjski

52. Co najcenniejsze

„Nie mogliśmy nic poradzić na to, co nas otaczało, ale rozumieliśmy, że najcenniejsze pozostaje to, co jest w nas. Można być wolnym w kraju bez wolności, a w wolnym kraju można stać się człowiekiem wyjałowionym, pozbawionym ideałów i duchowych dążeń.”

Andriej Chrzanowski– rosyjski reżyser filmu o młodości Josifa Brodskiego „Półtora pokoju”.

51. Człowiek wolny, a zniewolony.

„Człowiek wolny różni się od człowieka zniewolonego właśnie tym, że  w wypadku katastrofy, niepowodzenia, klęski nigdy nie obwinia okoliczności, kogoś innego, władzy- on obwinia siebie samego. Człowiek zniewolony zawsze uważa, że ktoś jest winien temu, co się stało.”

Josif Brodski-  /urodził się w 1940 r w Petersburgu, zmarł po 56 latach na Brooklynie/ rosyjski poeta, tłumacz, eseista, noblista; w Rosji skazany na przymusowe roboty za pasożytnictwo.

50. Wódka i muzyka

„Cała moja dorosłość była pijana… Alkoholik na suchym kacu, to człowiek bez skóry. Niezdolny do ochrony przed bodźcami z zewnątrz. Ja jestem całkowicie pogryziony przez takie rzeczy, że komary to przy nich kwietny pyłek… Wypaliłem z wielką  energią, która bardzo szybko się stopiła. Potem były już tylko zrywy, bo wódka nie pozwalała na inne funkcjonowanie w muzyce. Pazerka mnie zgubiła. Nie miałem umiaru. W niczym. W odczuwaniu również. W moim zawodzie taka cecha się przydaje, ale jednocześnie jest problemem.”

Marek Dyjak– pieśniarz, nagrał 9 płyt, wywiad A. Bartoszczak, Ł. Klimke, G Wyborcza, 29-30.11.2014

49. Dlaczego jemy za dużo?

„Kiedy usta nie mogą mówić o tym, co jest trudne, lepiej je zająć czymś innym. Najlepiej przyjemnym, jak jedzenie. Oto jak działa ten mechanizm: im bardziej się starasz być doskonała, tym bardziej czujesz się przytłoczona i tym większą masz ochotę na jedzenie. Jesz, żeby zwolnić, ochłonąć, mieć trochę czasu dla siebie, naładować baterie, nakarmić ciało, nagrodzić siebie i czuć się jak istota ludzka. Perfekcjonistki mają problem z powiedzeniem sobie „dość”. Jeśli można codziennie sprzątać na błysk, albo pracować do upadłego, można też jeść na potęgę. Albo stać się konsumentką doskonałą i jeść wyłącznie to, co zdrowe i ekologiczne.”

Karen R. Koenig, autorka książki „Grzeczne dziewczynki kończą z nadwagą”

48. Dlaczego szyję?

„Kiedy miałem osiem lat, uszyłem sobie pierwsze krótkie spodnie. Krawiec je skroił, zszyłem materiał i to było dla mnie porywające zajęcie. Fascynowało mnie, że ubranie po rozpruciu ma inny kształt, niż można sobie wyobrazić. Ciekawiło mnie, co jest w środku, jak to się dzieje. Często siedziałem na strychu i prułem stare ubrania. Latami tak się bawiłem. Co jakiś czas wybuchała afera, że znowu sprułem nie swoje rzeczy, nawet futro babci czy mamy rozłożyłem na czynniki pierwsze. Żeby nauczyć się szyć, trzeba zobaczyć jak  to jest zrobione… Jak biorę nożyczki, albo żelazko do ręki, to wiem, że rządzę.”

Tomasz Ossoliński, od 20 lat projektant ubrań, o sobie mówi „artysta i rzemieślnik”, bohater filmu dokumentalnego Judyty Fibiger „Before the show”. W. O . 41/2014

47. Dlaczego latam?

„Kiedy wzbijam się w powietrze, ziemskie sprawy zostawiam na ziemi. Z rozrzewnieniem patrzę na cumulusy, szczególnie congestusy – mają przepiękne kształty. Lata się między nimi jak między rzymskimi kolumnami. Najbardziej lubię latać pod koniec sierpnia, kiedy bociany odlatują do Afryki. Wlatuję w stado i lecę między czterdziestoma, pięćdziesięcioma. Nie boją się, przyjaźnie na mnie zerkają. Poza tym tam, gdzie lecą bociany, zawsze są dobre kominy. Fajnie odprowadzać je do ciepłych krajów…”.

Zrobiło mi się lżej na duszy, gdy to przeczytałam. Nie wiedziałam, że jest ktoś, kto towarzyszy naszym bocianom w tej dalekiej podróży… Chylę czoła Pani Adelo. Dziękuję!!!

Adela Dankowska, wielokrotna mistrzyni Polski w szybownictwie, w przyszłym roku kończy 80 lat i planuje zakończyć swą karierę. Wysokie Obcasy 41/2014 18.10.14.

46. Kultura kiedyś i dziś

„Za moich młodych lat pisarze, twórcy, intelektualiści byli małą garstką, bardzo elitarną i samotną w społeczeństwie. Żyliśmy w dyktaturach, cenzurowani i izolowani od od świata. Kultura była małą, ciasną izbą . Wyrwać się z niej na świat było dla nas sprawą życia i śmierci. Dzisiaj przestrzeń kultury bardzo się powiększyła. Znacznie łatwiej jest pisać, malować, kręcić filmy i w ogóle realizować się jako twórca, a nawet żyć z tego. Nie musimy już szukać wolności na emigracji czy na wygnaniu. Jest więcej nadziei na miejscu.”

Mario Vargas Llosa /ur.1936/pisarz peruwiański, obywatel świata, ciągle w drodze, czyta i pisze nieustannie, w: Gazeta Wyborcza 18-19.10.2014

45. O Detroit

„Wzrost i upadek Detroit jest jak cykl życia kwiatu, który powstaje z nasienia na pustej ziemi, rozkwita i umiera”.

Tom Hiddlestone /ur.1981/, aktor

44. O mediach /internecie/

Człowiek tworzy narzędzia, a potem one kształtują jego.

Marshall McLuhan, guru mediów

43. O pisaniu

„Pisanie to nuda i udręka, poprzekładana momentami uniesienia, których sami przed sobą się często wstydzimy. W pisaniu jest dużo pychy, a powody, dla których do niego siadamy, nie zawsze są szlachetnej natury. Zazdroszczę tym autorom, którzy uważają, że swoimi dziełami czynią świat lepszym, rozumniejszym, a jeszcze bardziej tym, którzy robią to dla pieniędzy i ten pogląd ma pokrycie w ich nakładach. Mówię to bez żadnej ironii. Ja sam na pytanie, co mnie skłania do tego zajęcia, kombinuję jak koń pod górę, ale jednego jestem pewien: niczego w życiu nie robiłbym lepiej. Więc niech będzie, że dlatego.”

Eustachy Rylski, pisarz w: Zwierciadło, 11/2014

42. Codzienność gwiazd

„… Zaczęłam z Joelem spotykać się kawiarni, początkowo służbowo. Przy gorącej czekoladzie dyskutowaliśmy o mojej roli. Przyniósł mi także kilka książek do przeczytania, m.in. powieści Chandlera. po prostu uwodził mnie „na literaturę”. Pobraliśmy się zaraz po premierze filmu. I tak minęły już 32 lata. Niestety, ten czarujący reżyser  dziś już nie prowadzi ze mną fascynujących rozmów o literaturze, odpowiada tylko wtedy, gdy musi, bywa zamknięty w sobie i mrukliwy, a poza tym zajmuje większą część łóżka i bałagani w łazience…”

Frances McDormand, aktorka /Oscar za rolę w Fargo/ żona reżysera Joela Cohena, w: Zwierciadło 11/2014

41. O odwadze

„Są dwa rodzaje odwagi. Jedna to ta, z którą się człowiek rodzi, jakiś pęd ku nieznanemu, neutralna cecha charakteru. Druga przychodzi z biegiem lat, gdy rozumiemy, że oceny innych nie mogą mieć wpływu na to, co robimy, wtedy uczymy się nie poddawać sterowaniu otoczenia, bo i tak nigdy nie sprostamy wymaganiom świata”.

Renata Przemyk /ur. 1966/- piosenkarka, kompozytorka, autorka tekstów, w: Zwierciadło 11/2014

40. O miłości do siebie

„Kochać samego siebie – to początek romansu na całe życie”.

Oscar  Wilde

39. Jak pisarz radzi sobie na codzień?

„Codzienność nas ratuje. To, że trzeba zawieść dzieci do szkoły, pomóc im przy pracy domowej, posłuchać, co mają do powiedzenia. Pójść na zebranie rodziców. Posprzątać. To się nawet staje przyjemne, daje wytchnienie. Bardzo lubimy też gotować wyszukane potrawy, które wymagają skupienia i czasu, bo wtedy przestajemy na chwilę myśleć o tym w jakich tarapatach jest Joona Linna i jak go z nich wyciągnąć. Oglądanie sztuki też ma kojącą moc.

Jesteśmy w stanie wyobrażać sobie potworności, grzebać się w nich,  rozmyślać o nich, bo nas tak naprawdę nie dotyczą. Mamy poczucie bezpieczeństwa, żyjemy w zamożnym kraju, w jednym w najbezpieczniejszym na ziemi. Mamy szczęśliwą rodzinę…. Trzeba być sytym i bezpiecznym, żeby czerpać przyjemność z pisania o czytania o złu…”

Lars Kepler – pseudonim literacki małżonków Alexandra Ahndorila i Alexandry Coelho Ahndoril – piszących kryminały /najnowszy „Piaskun”/

38. O solidarności kobiet.

„W piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie pomagają innym kobietom”.

Madeleine Albright– amerykańska dyplomatka, sekretarz stanu

37. O niszczącej sile mediów.

„Dziś media powinny sobie spojrzeć w twarz, jak w filmie Antonioniego „Zawód – reporter”. Bo nami rządzą. A to, co mi się w tym systemie nie podoba, to to, że dziennikarze nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji za to, co zrobią. Jest  w mediach niebywała władza, niebywała siła niszcząca.”

Stanisław Rosiek /1953/, historyk literatury, eseista, wydawca, seminarzysta prof. Marii Janion

36. Wiersz…

„Jaka dziwna to rzecz – wiersz. Jaki sekret! Wiersz jest jak kot. Nie daje się ustawić, wytresować. Jest rzadkim gościem, a pisze się go zawsze jakby z twarzą obróconą do ściany…”

Urszula Kozioł, poetka, pisarka, felietonistka

35. O pisaniu..

„… Wierzę, że pisarz ma szansę zatrzymać na ułamek sekundy rzeczywistość na swój własny, indywidualny sposób. I jeśli sprawnie, uczciwie opowie swoją historię, uwrażliwi w jakiś sposób czytelnika na otaczającą go przestrzeń, otrzyma w nagrodę czyjeś wzruszenie, gniew, radość, oburzenie. Czyjeś emocje, uwagę. To przecież bezcenne dary.”

Barbara Kosmowska, pisarka /ur. 1958/, W.O. 36/2014

34. o depresji

„…  Z depresją nie trzeba walczyć, ale się nią owinąć jak kocem. Przetrawić ją jak niestrawność.”

Zbigniew Herbert, GW, 26-27.04.2014, w wywiadzie Anny Żebrowskiej

33. Cierpienie

„Moje cierpienie

jest dla mnie pożyteczne.

Daje mi prawo pisać

o cierpieniu innych.

Moje cierpienie to ołówek,

którym piszę.”

Anna Świrszczyńska

32. Ekscytacja

„Wciąż dostaję dreszczy, kiedy czytam dobry scenariusz. Nadal czuję to samo podekscytowanie i chęć pracy jak wtedy, gdy byłem naprawdę młody. Uczucie, że możesz to zrobić, wcale nie zniknęło”.

Clive Owe, aktor /48lat/

31. Alkohol… zdradliwe skutki

„Piję, by utopić smutki, ale przeklęte nauczyły się pływać.”

Frida Kahla – malarka meksykańska, „Dzienniki”

30. Cele pisarza

„Nad tekstem pracuję ciężko, żeby się potem lekko czytało. Niekiedy miesiącami szukam innego słowa, tylko po to by zmienić rytm jakiegoś zdania. No i potem tekst staje się rzeczywiście niezwykły. Sam niesie Czytelników przez kolejne strony. Mają śmiać się w głos, czytając w tramwaju, mają się popłakać prawdziwymi łzami, czytając w pociągu i zaraz po skończeniu mają zacząć czytać od nowa – takie stawiam sobie cele jako pisarz…”

Wojciech Cejrowski, Tom Kultury, 13/2014

29. Mężczyzna wg. Cejrowskiego

„Mężczyzna ma być konkretny. Ma mówić co myśli, nie kręcić, nie robić uników – proszę takiej postawy nie mylić z agresją. Mówię prawdę wprost. Mam poglądy i nie ukrywam ich, walczę o to, co uważam za wartościowe i zwalczam to, co uważam za szkodliwe. Aktywna postawa obywatelska, waleczne zachowania, honor którym potrafimy się unieść, gdy zajdzie potrzeba, ale także wyjście z sali, gdy jesteśmy obrażeni lub walnięcie w gębę chama, gdy cham znieważa naszą matkę – jeśli tego typu postawy ktoś określa jako agresywne, to się nie dogadamy… Mężczyzna ma być ambitny i powinien dążyć do celów ponad miarę swych możliwości – tylko wówczas przekroczy samego siebie. „

W. Cejrowski, tamże

28. Medytacja

„… Wyjechać na pustynię, pomedytować, a potem wrócić do domu i znowu się awanturować? To nie ma sensu. Medytacja to nie jest chwilowe spa dla duszy… Jest drogą, nie celem. Medytując, jesteśmy w drodze, chociaż nie wiemy dokąd ona prowadzi… Medytacja jest przeżuwaniem słowa, by stać się istotą czystą, nie zaś nieczystą. My dzisiaj nie umiemy niczego przeżuwać. Wszystko połykamy, nie przeżuwamy, nie delektujemy się, nie smakujemy, nie poznajemy wszystkich smaków, nie wchodzimy w ich strukturę i głębię…”

Bogdan Białek /1955/, psycholog, red. naczelny „Charakterów”, o d16 lat uprawia medytację chrześcijańską

27. Dojrzałość

„Dojrzały jest ten, kto jest sprawcą swoich dziejów, a nie ich ofiarą. Ktoś, kto stojąc  w obliczu wyborów, podejmuje je i czuje się za nie osobiście odpowiedzialny”.

w kontekście filmu „Kamienie na szaniec”

Andrzej Mencwel /ur. 1940/, historyk literatury i kultury, w: GW 7-8.06.2014

26. Dobro czy zło?

„… Wierzę, że Bóg dał nam duszę. I mamy nieskończoną zdolność do czynienia dobra, tak jak każdy z nas ma nieskończoną zdolność do czynienia zła. I mamy wybór: jedno albo drugie. Potężny Bóg jest poza tym, pozostawił to naszej wolnej woli. Wszystko jest możliwe…”

Jan Karski / 1914 – 2000r/, historyk, dyplomata, od 1939r kurier w konspiracji i dyplomata/

25. Sport a życie

„… Sport jest najczęściej sprawiedliwy. Jeśli mu wiele poświęcisz, mniej więcej tyle damo dostaniesz w zamian. W życiu możesz poświęcić wszystko i nie otrzymać nic. To jest dla sportowca rzecz po prostu niezrozumiała…”

Justyna Kowalczyk, Gazeta Wyborcza 05.06.2014r

24. Czym jest szmira?

„Paolo Coelho jest świetnym przykładem najgorszej szmiry, ponieważ daje pozór kontaktu z mądrością. Jest przez to dużo gorszy niż np. panie Anna Ficner- Ogonowska czy  Katarzyna Michalak. One produkują teksty, które mają działać jak średniej jakości tabletki prozacu, a może nawet dla niektórych viagry. Oferują czytelniczkom odpoczynek od bieżączki  i to jest OK. Coelho natomiast, czy Schmitt Eric- Emmanuel obiecują foliową głębię typu „jeżeli czegoś pragniesz, to cały wszechświat ci sprzyja”. To nic nie znaczy. Nul.”

I. Karpowicz, Ibidem

23. Do czego służy literatura?

„Literatura ma więcej zastosowań, niż chusteczki higieniczne. Może wzruszać, zabijać czas, dostarczać rozrywki, podniecać. Może też, choć nieczęsto się to zdarza – coś w nas, czytelnikach zmieniać. Może uwierać, prowokować do przyjrzenia się sobie, a wtedy może się wydarzyć i tak, że będziemy lepsi albo spróbujemy coś zmienić. Albo choć czegoś nie robić…”.

Ignacy Karpowicz /ur.1975, pisarz/ w: Gazeta Wyborcza, 24-25.05.2014

22. Do czego służy artysta?

„Artystę należy obsadzić w roli tego, który przekracza za nas granice. Ma być weryfikatorem mitów, testerem ostatnich tabu. Rozpacz, chaos, zepsucie moralne, szaleństwo, eksperymenty na ciele i psychice to rejony, w które wysyłamy artystę – idź, opowiesz jak tam było”.

Marcin Hamkało,  polski poeta i literaturoznawca, cyt. przez Janusza Rudnickiego w: Gazeta Wyborcza 24-25.05.2014

21. Po co czytam?

„Czytam po to, żeby zasnąć. I po to, żeby nie spać. A więc w książce nie chcę analizy – muszę być w ruchu, być bohaterem albo nienawidzić go, muszę widzieć obrazy. Niezależnie, czy są to książki historyczne, czy kryminały – jak dziecko muszę się zamykać w światach, których nie ma… Koniec podstawówki to Dostojewski. Ja się przez niego garbię. Mam wrażenie, że Raskolnikow mnie tak przygniótł. Potem był Camus. Nic z tego nie rozumiałem, tylko poczucie rezygnacji. Dostojewski mnie zgarbił, Camus znihilizował. Miałem 15 lat i myślałem, że to potworne, że istnieję. Dlatego wierzę, że można być źle dotkniętym przez czytanie, że można ludzi niechcący przerobić , jeśli da im się książki, których nie rozumieją…”

Mariusz Bonaszewski, aktor Teatru Narodowego, w: Gazeta Wyborcza 24-25.05.2014

20. O życiu artysty, śmierci

„… Nie ma co bać się śmierci. Gdyby nie śmierć, nie byłoby kultury. Wszyscy są śmiertelni i z tego wyciągają wnioski: powstaje religia, sztuka. Tak próbujemy się ocalić z tej depresji… Życie bywa groźne, podobnie jak najpiękniejszy ogród nie jest tylko tym, co zachwyca… Zło tkwi w naszej naturze i dlatego jesteśmy nieszczęśliwi. A zadaniem sztuki jest nas od niego uwalniać. Nie wierzę, że to się uda całkowicie. Wierzę, że sztuka potrafi przywołać dobre demony… Życie artysty może być skomplikowane, ale sztuka musi być uporządkowana, bo zadaniem artysty jest porządkowanie świata…”

Paweł Huelle /ur.1957r/, polski pisarz, w: Zwierciadło 04/2014

19. Tym, co nas ocala jest współczucie i muzyka.

Schopenhauer

18. Być w centrum, czy na peryferiach?

„… Skoro odkryłem, że prawdziwy, nieturystyczny Nowy Jork jest prowincjonalny, przestało mnie ciągnąć do jakiegokolwiek centrum. Zrozumiałem – doświadczyłem, że centrum jest nieciekawe, pewnie dlatego, że centrum tylko wsysa wszystko z peryferii, ale samo nie produkuje ciekawych zjawisk… Wybrałem życie na peryferiach – co mi dało szansę dowiedzenia się, kim jestem… Jeśli człowiek świadomie kieruje swoim życiem, to przez olbrzymią pracę, powoli, może się stać tym, czym od początku już jest. Nawet wbrew wyobrażeniom, jakie ma o sobie. Mam poczucie, że jestem coraz bardziej sobą…”

Michał Zadara /1976/, reżyser

17. Kto jest poetą

Poetą jest ten który pisze wiersze
I ten który wierszy nie pisze

Poetą jest ten który zrzuca więzy
I ten który więzy sobie nakłada

Poetą jest ten który wierzy
I ten który uwierzyć nie może

Poetą jest ten który kłamał
I ten którego okłamano

Ten który upadł
I ten który się podnosi

Poetą jest ten który odchodzi
I ten który odejść nie może

Tadeusz Różewicz /1921-2014/

16. O teatrze

„… Wierzę w teatr oparty na  konflikcie. Nie szukam w teatrze miłych chwil. W teatrze chcę monumentalnego wstrząsu. Szczęśliwa miłość i ciepło? Co to za tematy dla teatru?/…/ Sztuka nie ma usypiać, tylko pobudzać. Kim jest człowiek? Po co żyje? Dlaczego tak źle żyje? Trzeba się zbliżać do ukrytego. Do teatru idzie się po to, żeby zanurzyć się  w sobie, poczuć coś, czego nie ma się odwagi poczuć w samotności, skonfrontować z demonami. Dlatego zawsze cieszy mnie widz zdenerwowany, bo to oznacza, że pojawiła się emocja, że włącza się mechanizm obronny. Wtedy mnie interesuje, przed czym jest ta obrona, na co nie ma zgody. Widz musi wyjść z teatru dotknięty tym, co zobaczył. Teatr to włożenie widelca w oko”.

Maja Kleczewska /1973/, reżyserka teatralna, Wysokie Obcasy 12.04.2014r

15. O pesymizmie

„… Pesymizm jest wzruszający, to żaden mrok, który cię ogarnia, tylko takie ciche nawoływanie. W melancholii leży nadzieja. Mówisz: nie może się udać – żeby zaklinać rzeczywistość…”

Agnieszka Wolny – Hamkało /1979/ poetka, pisarka w: Lampa 12/2013r

14. O tworzeniu

” Duchowość i tworzenie są ze sobą nierozerwalnie związane. Otwierając się na duchowość, stajemy się twórcami, a przez tworzenie dotykamy w sobie boskości w jej najgłębszym wymiarze. A jest nią tworzenie właśnie. Przez lata moje rozumienie twórczości ewoluowało. Dziś już nie myślę o artyście, jako o kimś, kto tworzy dzieło konkretną techniką. Widzę, że kreatywnym projektem może być rodzina, dom, własny biznes – albo po prostu życie. A sensem życia jest znalezienie swojego środka wyrazu, który pozwoli nam zaangażować siebie w pełni, użyć do tego swych unikalnych talentów. W tym sensie dążenie do tworzenia jest najgłębszym pragnieniem człowieka. Wołaniem serca, duszy. Wszyscy szukamy twórczego spełnienia, czyli połączenia ze swoją boskością…” 

Julia Cameron – pisarka, poetka, autorka scenariuszy, żona Martina Scorsese, w wywiadzie Tatiany Cichockiej w: Zwierciadło 5/2014r

13. Czy pisarz powinien pić, by otrzeć się o ciemność? – pyta Dorota Wodecka, odpowiada Jerzy Pilch – pisarz

„Wszelkie świadome i planowane ocieranie się o ciemność jest kiczowate i bardzo źle wróży. Nie można zaplanować tragedii, zaplanować jej przeżycia, a potem ją opisać. To tchnie kompletnym fałszem. Pisarz powinien żyć jak najnormalniej. Jak to kiedy powiedział Gustaw Flaubert: „Prowadź życie stateczne i ułożone, byś całą swoją dzikość mógł dać swoim książkom”.

Gazeta Wyborcza, 28-29 grudnia 2013

12. Książki, które unoszą

„Lubię czytać książki, o których wiem, że nigdy bym ich sama nie napisała. Które mnie przerastają, ale zarazem w pewnym sensie unoszą – sprawiają, że czytając, mam wrażenie, jakbym uczestniczyła w magicznym obrzędzie. Przerastać może mnie czyja wyobraźnia albo czyjś język. Albo znaczenia, które przeczuwam, ale nie umiem ich nazwać.”

Joanna Klimas – projektantka mody, Gazeta Wyborcza 15-16 lutego 2014

11. Rodzina ach rodzina…

„To gniazdo ludzi, którzy są mi potrzebni i jednocześnie którym ja jestem potrzebny. Rodzina okazała się czymś wspaniałym, bo nie pozwoliła mi na jazdę bez trzymanki, bo przy moich tendencjach menelizacyjnych, miałem obowiązek powrócić i o nich dbać. To oni są głównym powodem, dla którego jeszcze żyję, i to w dobrej formie. Gdyby ich nie było, w najlepszym razie stałbym się menelem”.

Kazik Staszewski, muzyk w: Zwierciadło 3/2014

10. O zbawiennych skutkach rodzicielstwa

” Przestałem wsłuchiwać się w swój płacz, od kiedy mam dzieci, które też czasami płaczą” – Artur Rojek, muzyk, przeczytane gdzieś ostatnio

Tak, tak, dzieci potrafią być  motywacją do porzucenia własnych lęków i rozprawienia się z traumami dzieciństwa. Mnie dały solidnego kopa do własnego rozwoju…

9. O Kafce, pośmiertnie

”Był nieśmiały, lękliwy, łagodny i dobry, ale książki które pisał były okrutne i bolesne. Widział świat pełen niewidocznych demonów, które zwalczają i niszczą bezbronnego człowieka. Był za przenikliwy, za mądry aby żyć i za słaby, aby móc walczyć, lecz była to słabość szlachetnych i pięknych ludzi, którzy do walki ze strachem, z nieczułością i obojętnością nie są zdolni, którzy od początku wiedzą o swej bezsilności, którzy się poddają w ten właśnie sposób, zawstydzając zwycięzcę”.

Milena Jesenska, fragm. nekrologu z praskiego dziennika, cyt w: „Książki”, marzec 2014r

8. O czytaniu i pisaniu – Karl Ove Knausgard

„Już samo czytanie może być radą dla tych, którzy nie dają sobie rady. Ludzie szukają w literaturze wybaczenia dla siebie, wiedział to już Szekspir.”

„Kiedy piszę, jestem wolny od strachu”.

„Zazwyczaj autor, kiedy pisze, stara się przytrzymać uwagę czytelnika zwrotami akcji, ale można też napisać powieść, w której właściwie nic się nie dzieje, opartą na sobie. W powieści można napisać wszystko: 20 stron o  Dostojewskim, a potem o piłce nożnej. Takie przerzucanie się z tematu na temat, pewna dowolność – to Gombrowicz otworzył dla mnie tę możliwość.”

„Książki”, marzec 2014

7. Sztuka a życie wg. Willema Dafoe

„Trzeba być blisko świata i widza. Czasem dobrze, jeśli wegetarianin zje krwistego hamburgera”.

„Jestem człowiekiem, który zamiast lasu widzi dużo drzew”.

„Samo przyjście na świat jest traumą. Bo człowiek od początku wie, że skoro się urodził, to umrze. Każda przyjemność budzi myśl, że kiedyś to szczęście się skończy”.

Willem Dafoe, aktor, Wysokie Obcasy 29.03.2014

6. Sens tworzenia wg Wojciecha Kilara

„Jedynym sensem tworzenia jest przekazanie czegoś drugiemu człowiekowi. Jeśli mam pisać tylko dla siebie, to w ogóle nie warto pisać…”

Gazeta Wyborcza, 4-6 stycznia 2014

z wypowiedzi Kazimierza Kutza, tamże:

„Kiedy zrobiłem pierwsze śląskie, epickie filmy, wiem, że odnalazł w nich /Kilar/- nieoczekiwanie dla siebie – emocje, które w nim tkwiły. Pewnie dlatego napisał tak znakomitą muzykę…”

5. Tuwim i jego melancholia

„… Cierń bólu wywoływał z pamięci wizje, które Tuwim nawlekał na nić poematu, a gdy talent go zdradził, nosił go pod powiekami. Łódzkie dzieciństwo. Splot kultur, zmory urazów. Wytykają go palcami z powodu diabelskiego piętna na lewym policzku, matka się wstydzi, niszczy jego zdjęcia, lęka się znaku przekleństwa. On, po latach wyzna siostrze, że jego poezja wyrasta z poczucia krzywdy osobistej z powodu „plamy”.

    Tuwim w środku, z żoną

Obcość pomiędzy rodzicami. Ojciec, Izydor, urzędnik bankowy, ucieka w lekturę Le Figaro, wakacje spędza osobno. Julkowi towarzyszy strach, że tatuś umrze. Znerwicowana matka, Adela, „roi swe koszmary, roztacza aurę romantyczno – samobójczą, której cień pada na dzieci. Wszyscy odczuwają wieczny brak pieniędzy… Choroba umysłowa matki wybucha po śmierci ojca poety w 1935. Adela chce się zabić. Trafia do zakładu w Otwocku. Lekarze zabraniają wizyt synowi, już jej nie zobaczy. Po wojnie dotknie prochów.

Zdaniem Iwaszkiewicza przyczyną jej rozstroju mógł być lęk o syna… Tuwim powie: trzy czwarte choroby to „bolesna miłość do mnie”. Będzie się obarczał winą. Choroba przewlecze się również przez jego życie i zwiąże go z matką. Agorafobia, nazwana przezeń Chorobą Czasu, stanie się jego torturą. Nie opuści go głuchy niepokój. Będzie go dopadać ostra depresja, wyczuwalna – poskarży się siostrze – we wszystkich tkankach, jakby melancholia dotarła do kości i mięśni…”

Magdalena Grochowska, Gazeta W. 28-29 grudnia 2013

4. Dzisiejsze czasy

„Bubel – to tandeta. A tandeta to brak jakości. Tandetą jest podróbka. Masowość. Bazary. Produkt o nietrwałym życiu. Bubel to też chamstwo. Dzisiaj mamy bezczelne czasy. Wulgarność jest promowana i się sprzedaje. A ja nie lubię krzykliwości ani w życiu ani w modzie.”

Ania Kuczyńska, projektantka /stworzyła m.in. kurtkę Patti i Robert”, na cześć Patti Smith i Roberta Mapplethorpe’ a oraz sukienkę „Musique Non-Stop zainspirowaną zespołem Kraftwerk/,  Wysokie Obcasy 8 lutego 2014

3. Kryzys duchowy

„Mamy do czynienia z umiarkowanym kryzysem gospodarczym, poważnym kryzysem politycznym i być może śmiertelnym kryzysem duchowym. Przestaliśmy stawiać sobie metafizyczne pytania. Nikt nie rozważa na przykład skąd się bierze zło. To pytanie było źródłem ideologicznego postępu Europy przez 18 stuleci… Źródłem wszystkich naszych problemów jest upadek myślenia. Myślenia, które traktowało samo siebie nieprawdopodobnie poważnie. Skupić się i przeczytać cztery kolumny czegoś istotnego bez żarcików, czegoś, co nie zostało umajone atrakcyjnymi zdjęciami, filmikiem – to jest dziś wyczyn jak wyprawa na Marsa…”

Marcin Król – m.in.  filozof i historyk idei,  uczestnik  Okrągłego Stołu, redaktor  czasopisma „Res Publica”;  ostatnio napisał książkę „Europa w obliczu końca”.

2. Rozczarowanie

„… Narasta bunt dużej grupy ludzi, którym niepotrzebnie stworzono nadzieję. Bo społeczeństwo stwarza dziś nadzieję, daje obietnicę i jednocześnie nie umie się z niej wywiązać. Na tak masową skalę nie było tego nigdy wcześniej. Edukuje się miliony ludzi, pokazuje im powab świata, puszcza seriale i wciska do rąk poradniki, które krzyczą: „możesz więcej”, „rozwijaj się”, „ulepszaj”, „żyj pełną piersią. A następnie pokazuje im się figę z makiem” /…/

autor jw, w rozmowie z Maciejem Sroczyńskim, Gazeta W. 8-9 lutego 2014

1. Media

„… Ludzi fascynuje bieda, zło i wykluczenie. Jesteśmy jak gapie z powieści Nietzschego <Tako rzecze Zaratustra>, którzy oglądali balansowanie na linie sprawnego linoskoczka, nie dlatego, że czekali na jego sukces, ale upadek. Media dają nam możliwość pogapić się na linoskoczka. Ale zanim go pogrzebiemy, najpierw sprawdźmy czy wciąż nie oddycha…”

Aleksandra Kaniewska, polemika po tekście „Łódź – miasto przeklęte”, Gazeta Wyborcza 8-9 lutego 2014

Mirabelka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *