Lethe 1981

Dzisiejsze odkrycie z Holandii, owiane nutą symfonii… Z wykopalisk rocka progresywnego. W składzie oprócz perkusji i gitar: skrzypce, wibrafon, obój, ksylofon, flet. Podoba mi się to plumkanie. Całkiem przyjemne, bo nieinwazyjne i mało nachalne.
Mirabelka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *