Page i Coverdale

Wczoraj minęło 25 lat od wydania efektów współpracy gitarzysty eLZet oraz wokalisty Głębokiej Purpury i Białego WęŻa, w postaci krążka z bitą godziną mocnego rockowego grania. Dominują w nim smaki świeżego imbiru, zielonego pieprzu, cynamonu i mięty. Miejscami czuję się, jakbym mięła w dłoniach pokrzywę /utwór Pride and Joy/, innym razem czuję goryczkę mniszka lekarskiego i zapach ciepłej ziemi parującej po deszczu… Kto nie wierzy, niech spróbuje.

Piszę to w czasie, gdy zima rozgościła się na dobre, a jeszcze przedwczoraj tak pięknie płonęło ognisku w ogródku pełnym marzeń. Tymczasem dzisiaj śnieg przykrył wszystkie niedogodności i znów trzeba będzie wszystko zaczynać od początku.

Mirabelka

Stephen Hawking

Zmarł Steven Hawking… To człowiek, którego podziwiałam za nieustanne forsowanie granic i przekraczanie własnych ograniczeń… Czułam w Nim bratnią duszę w tym zimnym wszechświecie… Potrafił go oswoić jak mało kto…

Mirabelka

Tulia

Że zima, mróz i akumulator trzeba na noc zabierać do domu? Że „w moich żyłach płynie krew zimniejsza, niż stal”? Popatrzcie na te dziewczyny, co w samych bluzeczkach i kozaczkach, zatopione w śniegu tak pięknie śpiewają… Od razu robi się cieplej!

… a wersja hitu Depeszów Enjoy The Silence, wprost powaliła mnie!!!

Mirabelka