Ēirikura

Eirikura –  za tą tajemniczą nazwą kryje się gromada muzyków z Kaliningradu oraz irlandzka poetka Johanna Doyle, wplatające swe wiersze w  dziwną zaiste muzę.

Eirikura to projekt muzyczny opiewający tajemnice natury, wciąż nieodgadnione dla nas maluczkich. W języku pruskim, angielskim oraz irlandzkim. Z użyciem bogatego instrumentarium; czego tu nie ma! Gitary, skrzypce, altówka, wiolonczela, flet, obój, perkusja, trąbka. bandura, cytra, psałterium, piła… To muzyka z tych niejednorodnych i  nieoczywistych, których łaknie moja dusza… Brzmienie elektroniki miesza się tu z folkowymi klimatami, z pogranicza medytacji. Dominują chłody poranków, dające ukojenie i powodujące spowolnienie w tym zwariowanym, przyspieszającym świecie. Dźwięki te wyciszają moje rockowe serce,  po ostatnich przejściach, rozbujane mocnym gitarowym graniem, spod znaku Sienna Root i Gin Lady!

Mirabelka

http://artrock.pl/recenzje/53915/irikura_reflection_of_a_higher_realm.html

Wywiad z bardzo fajnymi ludźmi, twórcami Wrotycz Records, którzy wydawanie takich płyt, jak powyższa, traktują jako swoje hobby:

Father Kong

Father KongThe Sunny, Dirty Days,  to świetnie zaaranżowana mieszanka elektroniki i jazzu przedzierająca się przez warmińsko – mazurskie lasy na moje zagracone muzykami wszelkimi podwórko. Po dwóch latach hibernacji,  materiał doczekał się szerszej prezentacji /album ukazał się 13.06.2017r./ FK podbił moje gorące rockowe serce zimną olsztyńską nutą, urozmaiconą dęciakami i kapitalnymi wokalami. Polecam najchłodniej jak potrafię!

Mirabelka

Psychotropic Transcendental

Podobny obraz

Psychotropic Transcendental – to kwartet z Bielska – Białej, / w kładzie: Kumala – g.
Gnat – dr, Chrzaniec – b, K-vass – voc/ który zaistniał jedyną płytą, wydaną ponad 15 lat temu! Warto ją poznać, by nabrać nieco pokory i dystansu do dzisiejszych produkcji muzycznych, pełnych jak się okazuje pomysłów udokumentowanych już dawno, dawno temu… Moje ulubione utwory, to: Dirigah nax Ma-zarthilag i Or navarunas.

Mirabelka

więcej info:

http://melodienocy.blogspot.com/2014/08/bezduszni-z-bielska-biaej.html