Junior Kimbrough – hypnotist


Junior Kimbrough- to amerykański muzyk bluesowy z Mississippi, czy też z Misipisi- jak mawiał Huck Finn… Zanim zmarł w 1998 roku w wieku 68 lat, /zawał serca w wyniku udaru/, nagrał parę godzin hipnotyzującej muzyki, która do dziś stanowi niezaprzeczalne źródło inspiracji. Zostało po nim tylko 8 albumów z energetyczną czarną muzyczką podawaną w charakterystyczny sposób kciukiem, ale… aż 36 dzieci.

Dla mnie kojąco refleksyjny i przeważnie mało uśmiechnięty, z nieodłącznym papierosem. Mistrz dźwięków, które kocham.

Mirabelka

Oto płyta nagrana w hołdzie dla Juniora przez Black Keys, którzy otwarcie inspirowali się jego twórczością.

Faith No More- 2015!

Znalezione obrazy dla zapytania faith no more

Faith No More– niedoceniony dotychczas przeze mnie zespół.  Najbardziej znany  z nonszalanckiej wersji „Easy Like Sunday Morning”, trochę z innych, pojedynczych utworów. Pochodzą z San Francisco w słonecznej Kalifornii i początkowo nazywali się  Faith No Man. Trwają od 1981 roku, z 11-letnią przerwą pomiędzy 1998 a 2009 rokiem.

Właśnie wydali nową płytę, która notowana jest na czołówkach list USA, Austrii, Finlandii, Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, UK…


Koniecznie obejrzyjcie fragment tegorocznego koncertu! Prezentują na nim nową płytę: „Sol Invictus”. FNM brzmią zaskakująco dobrze, wprost genialnie! Jest moc! Jest flow! Ewenement! Cała scena tonie w kwiatach: malwach, dzwonkach… Czy widzieliście tyle żywych roślin na scenie rockowej?!

Znalezione obrazy dla zapytania faith no more

… a tutaj, koncert sprzed 20 lat,  z czasów gdy lubili punkować. Zwróćcie uwagę na przejście z „Easy” do „Introduce Yourself„! To kwintesencja ich wszechstronności; potwierdzenie, że tworzona muzyka wymyka się od zaszufladkowania do jednego stylu.

Ta sama scena 20 lat później. Są w świetnej kondycji. Różnicę zauważam tylko w zmianach fizycznych… Czas dokonał drobnej kosmetyki na włosach i ciałach, poza tym bez zmian! Energia i przesłanie są te same! Panowie, szacun, kłaniam się nisko, naprawdę wykonujecie kawał dobrej muzyki, poruszającej serca i podrywającej do ruchu! „Nóżka sama chodzi”- jak mawiał mój nieodżałowany przyjaciel Iro.

link do oficjalnej strony:

http://www.fnm.com/

Mirabelka

The Black Keys- pobrzękujące klucze od garażu

The Black Keys

The Black Keys pochodzą z Akron w Ohio, a debiutowali w 2002 roku. Jest ich tylko dwóch, a robią tyle rasowego rockowego zgiełku, jakby grał przynajmniej kwartet! Dan Auerbach /wokal, gitara/od dziecka zasłuchiwał się w bluesowych winylach kolekcjonowanych przez ojca, co wyszło mu tylko na dobre.  Patrick Corney z równym zaangażowaniem wymiata na perkusji! Całość brzmi wyjątkowo ciekawie.

Poniżej szósty w kolejności album studyjny z 2010 roku „Brothers”, który bluesowo-garażowo polecam! W rodzimym kraju i Kanadzie został platynowym krążkiem, a w UK złotym. Warto posłuchać wszystkie płyty,  ale te starsze, do „Brothers”.  Mają one w sobie tak wysokooktanową dawkę paliwa, że odsłuchanie jednej wystarcza na kilka zachmurzonych godzin.  Dla mnie to niezbędne wyposażenie do przeżycia. Dwie najnowsze /”El Camino” i „Turn  Blue”/ już nie są już tak czadowe i … kompletne. Według mnie zawładnęła nimi komercja, rozdrabniając dotychczasowe unikalne brzmienie na papkę, dodając zbyt dużo polepszaczy i aromatów identycznych z naturalnym.
Mirabelka

Emerson Lake and Palmer

Znalezione obrazy dla zapytania emerson lake and palmer zdjęcia

To był wystrzałowy debiut! 1970 rok,  sierpień, wyspa Wight i supergrupa  ELP złożona z trzech ściśle wyselekcjonowanych muzyków, już zaawansowanych w obszarach rocka progresywnego.  Terminowali u najlepszych: w The Nice /Emerson/, King Crimson /basista Greg Lake/, Atomic Rooster /Carl Palmer/. To, co wyczyniał Keith Emerson na klawiszach, nawet dziś może przyprawiać o skrajne emocje.  Jego wirtuozeria balansująca na granicy kiczu, nie pozostawiała nikogo obojętnym.  Wokal Grega Lake’a brzmiał nieziemsko czysto i był tak krystalicznie wyeksponowany, że aż nierealny. Na rozbudowanym instrumentarium perkusyjnym, Carl Palmer,  łamał metrum i wszelkie konwenanse.  Przez szereg lat był uznawany przez czołowe czasopisma muzyczne /m. in. Melody Maker/ najlepszym perkusistą roku. Powyższe okoliczności przemawiały za tym, że ELP był tworem jakby z innej planety,  wyprzedającym swój czas, przez co niedostępnym. Trzej Muzycy razem tworzyli mieszankę tak dziwaczną, że nie sposób było oderwać od niej oczu i uszu. Co charakterystyczne: wszyscy byli zaangażowani na maksa w to, co robili na scenie, a mam całkowitą pewność, że to co robili kochali. Ich muzyka  oparła się  próbie czasu i po tylu latach wciąż zaskakuje  nowatorskimi pomysłami.

Mirabelka

Znalezione obrazy dla zapytania emerson lake and palmer zdjęcia

Niesamowity koncert!!!!

The Pentangle

Pentangle– to prekursorzy elektrycznego jazz-folku, piewcy klimatów dawnej Irlandii i Szkocji. Wierni prawdziwej muzyce. Wystartowali w 1968 roku z płytą tak ciekawą pod względem prowadzenia melodii i tkania aranżacji, że dech zapiera! Szczególnie polecam drugi utwór z rozbrykaną perkusją i dogadywaniem gitar. Wspaniała kompozycja! Zresztą cała płyta jest świetna i warta kilkukrotnego wsłuchania się. Muzycy Bert Jansch, John Renbourn, Terry Cox, Danny Thompson i wokalistka Jaqui Mc Shee szlifowali podłogi w najlepszych angielskich nocnych klubach, m.in u Alexisa Cornera, zanim skrzyknęli się razem. Z kilkuletnią przerwą, występują do dzisiaj. Nagrali 12 płyt, nie licząc wielu kompilacji. Główni gitarzyści już niestety nie żyją. Pierwszy odszedł Bert- w 2011 roku, w przebiegu choroby nowotworowej.

Znalezione obrazy dla zapytania bert Jansch

Całkiem niedawno, bo 26 marca 2015 roku zmarł John, prawdopodobnie na zawał serca. Lubił fotografować się z papierosem za młodu…

Ich twórczością inspirowała się cała rzesza ówczesnych artystów: Paul Simon i Jimmi Page, Donovan, Neil Young, Elton John, Pete Townshend i wielu wielu innych. Teraz przyszła kolej na mnie.

Mirabelka

The Pentangle was the 1968 debut album of the band Pentangle: Terry Cox, Bert Jansch, Jacqui McShee, John Renbourn and Danny Thompson. It brought together their separate influences of folk, jazz, blues, early music and contemporary song-writing
1.”Let No Man Steal Your Thyme” (Traditional) — 2:37
2.”Bells” (Pentangle) — 3:52
3.”Hear My Call” (The Staple Singers) — 3:01
4.”Pentangling” (Pentangle) — 7:02
5.”Mirage” (Bert Jansch) — 2:00
6.”Way Behind The Sun” (Traditional) — 3:01
7.”Bruton Town” (Traditional) — 5:05
8.”Waltz” (Pentangle) — 4:54

Zespół Adwokacki Dyskrecja

Zespół Adwokacki Dyskrecja– to taki Twór kabaretowo-poetycki, czy też słowno- liryczny, działający na antenie radiowej „trójki” i Radia Katowice od 1976 roku, z przerwami do 1997 roku. ZAD łączył w sobie lekkość tekstów uruchamiających wyobraźnię z łatwo wpadającą w ucho muzyką. Nieodmiennie kojarzą mi się z aromatycznym „Blaszanym parowcem”, ale dziś chciałabym przypomnieć „Byleby jechać” z tęsknym motywem na harmonijce ustnej.
Mirabelka

Claire Hamill

2015-07-01-1435750852-8969461-Claire_publicity_shot.jpg

fot. Graham Lowe
Claire Hamill– to angielska piosenkarka z kręgów folk-rocka, New Age i rocka progresywnego. Współpracowała przy nagraniach takich sław: jak Wishbone Ash, Jon i Vangelis, czy Steve Howe. Pomiędzy 1971 a 2007 nagrała 10 płyt solowych.

Mirabelka

Lizard- Jaszczura

photo © Jacek Rojkowski

All right reserved © Damian Bydlinski

Lizard- to zespół spod szyldu prog i art rocka. Pochodzą z Bielska Białej i mają w swym dorobku 6 płyt długogrających. Zaczęli w 1990r od koncertów i nagrywania taśm demo, co trwało 6 lat. Supportowali podczas koncertów w Polsce takich wykonawców jak: Emerson Lake and Palmer, czy Porcupine Tree. Szczególne miejsce w ich muzycznych inspiracjach zajmuje grupa King Crimson, których utwory często wykonywali. Nazwa Lizard odnosi się do tytułu trzeciej płyty KC. Poniżej próbka z ostatniej jak dotąd płyty, wydanej w 2013 roku. Świetna pod względem kompozycji, instrumentarium, czy ogólnego wrażenia. Kuleje natomiast tekst, który jest jakimś zlepkiem różnych historii i cóż tu owijać w bawełnę, nie porywa mnie swą pompatycznością. Jak dla mnie jest on dość przypadkowy, momentami wręcz grafomański i nie dość, że nie uskrzydla muzyki, to staje się dla niej ciężkimi kajdanami. Wsłuchuję się w słowa pieśni, ale sorry… nie przekonują mnie.
Mirabelka

 

Dotarłam do informacji, że Lizard nagrali album live, więc proszę bardzo:

link do oficjalnej strony:

http://lizard-band.com/about.html

The Wipers- Wycieraczki

Znalezione obrazy dla zapytania wipers band

Czy jeszcze ktoś pamięta o The Wipers???  „Wycieraczki”– to post-punkowy zespół z Portland w stanie Oregon, założony w 1977 roku. Działał z przerwami do 1993 roku; szkoda, wielka szkoda, że już nie istnieje.
Oto kilka ich fajnych, energetycznych kawałków ze sztandarowym: „When it’s over”, tak często prezentowanym swojego czasu przez Piotra Kaczkowskiego. Wtedy wszystko było możliwe. Chociaż teraz, po głębszym zastanowieniu, dochodzę do wniosku, że też…

Mirabelka


Tune- czyli nuta z Łodzi

mini zdjęcie  mini zdjęcie  mini zdjęcie
Tune- to grupa rockowa zawiązana w Łodzi w 2008 roku, przez gitarzystę Adama Hajzera i basistę Leszka Swobodę. Po tym, jak dołączył do niej charyzmatyczny wokalista  Jakub Krupski /ex- Kamień, Kamień, Kamień/ Tune jak burza przetoczyła się przez „Must be the music” w 2012 roku… To rzetelnie rasowo zagrana muza i klimatycznie zaśpiewane niebanalne teksty, ze świetnym akcentem, naprawdę, wszystko brzmi bardzo bardzo obiecująco. Tune tworzą muzykę z dobrą energią. Możemy się cieszyć już dwoma longplayami tego w sumie młodego zespołu!

Mirabelka


recenzja nowej płyty „Identity”, wydanej na początku 2015 roku:
http://www.rockmagazyn.pl/recenzja/1043,tune-identity.htm

Joanna Vorbrodt

Znalezione obrazy dla zapytania joanna Vorbrodt

Joanna Vorbrodt– to młoda polska wokalistka, nie narzucająca się ze swoją twórczością zbyt nachalnie.  Spokojnie, lirycznie i dyskretnie wkradła się w moje łaski. Tworzy klimat do zatrzymania się i rozmyślań o wszystkim i o niczym, czyli do szeroko pojętej przestrzeni relaksu. Mnie te piosenki odstresowują i wprawiają w dobry nastrój. Posłuchajcie jej debiutanckiej płyty z 2013 roku: „Nie ma przypadków”. Naprawdę warto wyłapywać takie perełki w powodzi mało odkrywczych propozycji na rynku muzycznym.

Mirabelka

http://joanna-vorbrodt.muzzo.pl/

http://www.jazzpress.pl/publicystyka/1716-joanna-vorbrodt-qnie-ma-przypadkowq

Poniżej link do bloga, w którym znalazłam ciekawy fragment z odczuć słuchacza i autora bloga, po koncercie Joanny, niedawno, tego lata.

http://jodlowanie.pl/muzyczne-trzy-po-trzy-moje-literska-i-vorbrodt/

RPWL- Rzemieślnicy Emocji

To muzyka zagrana poprawnie, z niemiecką dyscypliną i germańskim sznytem. RPWL– to pierwsze litery nazwisk ich ojców założycieli, z  Fryzyngii na Bawarii w odległych czasach, bo w 1997 roku. Właściwie to nie ma się do czego przyczepić.  Niby instrumenty chodzą jak trzeba,  a wokal brzmi niczego sobie… tylko wszystko jakieś takie… za bardzo uporządkowane i odtwórcze. Dla mnie RPWL w swych odniesieniach do Pink Floyd przekroczyli granice inspiracji. Może zbyt długo grali ich covery? Słucham tej muzyki niejako z obowiązku, żeby wyrobić sobie zdanie, ale przyznam, że nie porywa mnie, nie zaciekawia. Chcę jej dać szansę, lecz bez skutku…  Nie wzbudza we mnie emocji. Próżno szukam w tej muzyce duszy. Już wiem, do czego chciałam porównać twórczość RPWL- do rzemiosła. Czy to źle? Rzemieślnicy też są potrzebni w tej materii. But… not for me. This music isn’t that, what I’m looking for.
Mirabelka

Wojny Gitar z 2003 roku

Na takich wojnach chciałabym być! W takich wojnach moglibyśmy brać udział wszyscy! Niesamowita to musiała być noc na żywo, z udziałem tylu wspaniałych muzyków: Steve Hackett /Genesis/, J. P.  Jones /Led Zeppelin/, Nuno Betencourt i Gary Cheron/Extreme/, Paul Gilbert /Mr. Big, Racer X/…

Oglądam  Guitar Wars, do których doszło w 2003 roku w Tokio, pod patronatem Rock Cafe. Oglądam i słucham tego koncertu nie wiem już który raz i wciąż wyłapuję coś nowego. Dziś na przykład  szczególnie mnie ożywia i zalewa fala energii przy wersji „When The Leeve Breaks” Led Zeppelin, z Johnem P. Jonesem w roli głównej, na gitarze leżącej, przypominającą hawajską. Dochodzę do wniosku, że to najlepsza kompozycja rockowa pod względem rytmicznym. Staje się coś jeszcze: poszerza mi się percepcja, bo słyszę poszczególne instrumenty każdy z osobna równolegle acz oddzielnie,  ze wskazaniem na bas JP Jonesa, który wyjątkowo mnie prowadzi po muzycznych ścieżkach.  Uwielbiam patrzeć, jak muzycy upajają się radością, podczas wspólnego grania. Taki flow i przepływ przenosi się na publiczność; udziela się też i mnie. Do ulubionych z Gitar Wars zaliczę dziś jeszcze: „Cupid’s Dead”, „Firth Of Fifth” i „Mechanical Bridge”.

Mirabelka

King Crimson- gdzie cisza tłumi krzyk?

„Podstawą twórczości King Crimson jest zorganizowana anarchia: wyzwalanie potężnych sił chaosu, a następnie szukanie dróg powrotu do stanu równowagi”- Robert Fripp.
W maju 2015 roku wyszedł album z odnalezionymi nagraniami K. C. sprzed 44 lat/!/, zarejestrowanymi podczas koncertu w legendarnym klubu Marquee.

 

King Crimson Publicity Photo

http://muzykabeztajemnic.info.pl/?p=275

Poniżej ciekawa relacja Adama Pajdy z koncertu, który odbył się 31.08.2015 roku w Aylesbury, w Waterside Theatre:

„Trasa The Elements jest najprawdopodobniej ostatnią trasą koncertową zespołu King Crimson i sam ten fakt sprawia, że miłośnicy tego najważniejszego, najbardziej niepokornego i poszukującego zespołu w historii rocka progresywnego nie powinni mieć żadnych wątpliwości czy warto poświęcić dwie godziny swego czasu na dworze Karmazynowego Króla”.

http://www.rockserwis.fm/serwis.do?menu=main&pid=2907&cat=25&l=0

Więcej konkretów, dat i szczegółów można znaleźć na nieoficjalnej polskiej strony zespołu:

http://king.crimson.art.pl
Dla podtrzymania ducha, największe hity Emerson Lake and Palmer:

 
Jeszcze jedno wspomnienie: nieprawdopodobny wręcz w swej konstrukcji i harmonii „Bezgwiezdny”….

Niemen Czesław- a wokoło wszechświat

 Czesław Niemen zdj. Tadeusz Rolke

Co jakiś czas myślę o Czesławie Niemienie, o jego niesamowitej uważności na świat i niezgody na zło. Świadome słuchanie Niemena zaczynałam gdzieś pośrodku liceum od płyty „Bema Pamięci Rapsod Żałobny”, do dziś uważanej za trudną. Gocha, pamiętasz te nasze wagary u Ciebie, gdy rodzice do pracy, a my odpalałyśmy świecę i dalej winyl Czesława na patefon i przeżywanieeeeeeeeeee? Nie liczyło się wtedy nic więcej! Ech czasy…

Znalezione obrazy dla zapytania czesław niemen

Posłuchajcie łapiącego za gardło wiersza Cypriana Kamila Norwida- naszego zamierzchłego, niedocenionego poety, w interpretacji nieodżałowanego Czesława Niemena– również artysty na swój sposób „przeklętego”…

Mirabelka

„Dzień za dniem
jak wartki potok
czas
zacieśnia krąg
istnienia mego
dzień za dniem
uciekam dalej
dalej
dalej
mych złudnych pragnień
splot upada

a wokoło Wszechświat
bezgraniczny
niepojęty
nieskończony ogród żyzny
myśli wiecznej
arcydzieło
uszanować chciałbym
Niebo
Ziemi czoła skłonić
ale człowiek jam niewdzięczny
że niedoskonały

nonsensami
karmią się nawzajem
spraw komicznych
omotani omotani siecią
wstyd mi za tych
co nie mając wstydu
zapomnieli
że u kresu
groby nas zrównają”

C.K.Norwid