Muse- żywe szaleństwo

Znalezione obrazy dla zapytania muse

Muse – to brytyjski zespół z nurtu czadowo- rockowego o podgatunku prog – rock. Ich muzyka jest dziwną mieszanką alternatywy, progresji, muzyki poważnej, funku i elektroniki.   W swych kompozycjach odwołują do inspiracji Queen, U2, czy Ennio Morricone. Sposób śpiewania Matthew Bellamyego przywołuje możliwości niezapomnianego Freddiego Mercury i chwilami Bono, co… może czasem być trudne do zaakceptowania. Mnie przeszkadza maniera wokalisty, polegająca na głośnym wydechu do mikrofonu, głównie na żywo/podobnie jak drażnią mnie odgłosy tenisistek i tenisistów z najsławniejszych kortów świata…/  Powiedzmy, że to może być obszar do rozwoju dla Mata.

Teignmouth– nazywane jest ukrytym nadmorskim skarbem południowego Devon.

Pod  szyldem Muse trzej dżentelmeni z Teignmouth działają razem od 1994r. Nagrali dotąd 6 albumów studyjnych, a kolejny ukaże się wkrótce. http://www.antyradio.pl/Newsy/Rock-News/Muse-martwy-w-srodku-w-nowym-singlu-2384 W czerwcu będziemy ich gościć na Orange Festiwal w Warszawie. Do poszalenia na żywo 14. czerwca 2015!
Oto co mówi o kontakcie z publicznością wokalista:
„Musimy poczuć- my na scenie, i ci, którzy nas słuchają – że nic tak dobrze jak muzyka nie wyraża naszych słabości, bezsilności i pragnienia pójścia na całość”. Ot co. Wawk!

Mirabelka

Znalezione obrazy dla zapytania muse

 

Purple Overdose- współczesna psychodelia

Znalezione obrazy dla zapytania purple overdose

Zobaczcie, co znalazłam! Zachwyt! Porozumiewawczy uśmiech! Wspomnienia z wędrowania w deszczu wzdłuż Wisły z „Murki”, lub jeszcze dalej z kamieniołomów. Ciemne noce rozświetlane skąpym księżycem. Brzmią jakby wyjęci z lat 70-ych, ale zespół P.O. powstał proszę państwa całkiem niedawno, bo pod koniec lat 80-ych w Atenach. Posłuchacie tego jakże wdzięcznego psychodelicznego zawodzenia gitar! Od pierwszego dźwięku, dosłownie czad!!!

Mirabelka

London Grammar- coś dziwnego dzieje się z mym słuchem


Od wrzucenia tego utworu do internetu, w 2012 roku London Grammar stawali się coraz bardziej znani. Wcześniej grali w małych salkach, czasem dosłownie dla kilku osób.Zobaczcie ile osób ich słucha dwa lata później…To tylko trzy osoby z Nottingham robi tyle hałasu: Hannah Reid, Dan Rothmani i Dominic Major. Nie powiem, że ich twórczość jest łatwa i przyjemna. Słychać jak dużo pracy wkładają w każdy utwór, a wokal Hanki jest… dość kontrowersyjny i tak specyficzny, że niektórych może odstręczać. Ta muzyka zyskuje przy dłuższym słuchaniu, po drugim, trzecim powrocie. Moja rada: jeśli możecie, posłuchajcie „Nightcall”, czy „Interlude” odpowiednio głośno, a zobaczycie, co się będzie działo. Jestem bardzo ciekawa!
Mirabelka

Selah Sue- nowa płyta „Reason”

Znalezione obrazy dla zapytania selah sue obrazy O Selah Sue pisałam już w ubiegłym roku http://no-comments.pl/uncategorized/selah-sue/

Teraz, w marcu wyszła nowa płyta pt „Reason”/Powód/ na której znalazło się 17 utworów tej młodej acz otrzaskanej na muzycznej scenie wokalistki. Najbardziej wpadły mi w ucho „Won”t Go For More” i „Together” ale warto posłuchać całości. Selah Sue przyciąga uwagę burzą blond włosów, oczami, które nie mrugają no i przede wszystkim chropowatym nierównym głosem jakby wspinał się kamienistą ścieżką. Posłuchajcie.

Mirabelka

https://itunes.apple.com/pl/album/reason/id966913737?ign-mpt=uo%3D4 

Poniżej zapis skromnego występu sprzed 2 lat.

Nasza Basia Kochana

Nasza Basia Kochana- tak wdzięczną nazwę przybrali muzycy z kręgu poezji śpiewanej w 1975 roku, podczas Giełdy Piosenki Studenckiej w Szklarskiej Porębie. Jej podstawowy skład stanowili:

Jerzy Filar- śpiew, gitara akustyczna

Wacław Juszczyszyn- gitary, śpiew

Andrzej Pawlukiewicz- gitary śpiew

Jerzy Rybniewski, Waldemar Wiśniewski, Maria Pawlukiewicz- śpiew

Kierownictwo literackie sprawował Jacek Cygan, a podczas różnorodnych okoliczności NBK wspierali artyści tej miary, co: Elżbieta Adamiak, Andrzej Poniedzielski, Grażyna Auguścik, Krzesimir Dębski, Jacek Skowron, Krzysztof Ścierański… i wielu innych.

Nie znalazłam imponujących, kolorowych zdjęć, ot garstka takich o. Szału nie ma też z nagraniami. Niektóre są fatalne pod względem technicznym, ale mają swój urok i wartość.

Do moich ulubionych utworów  należy „Za szybą”, którym wyśpiewali I nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w 1976 roku… To już 39 lat, a nic nie  stracił na swej aktualności… „Całkiem spokojnie wypijam trzecią kawę” – to nie o mnie, ale bardzo popieram! Całkiem spokojnie.

Z poważaniem Mirabelka

Poniżej trochę kiepsko jakościowo nagranie kultowej „Samby sikoreczki” z Opola w 1978 roku, ku pokrzepieniu serc.

Bird, Yardbird

Charlie Parker zdjęciazdj. W. Gottlieb

Dzisiaj chciałabym odświeżyć pamięć o „Ptaśku” Charliem Parkerze, niezaprzeczalnym ojcu bebopu. Był genialnym saksofonistą. Czy wiecie, że przeżył tylko 35 lat? Urodził się w Kansas City na dziewięć lat przed wybuchem II wojny światowej. Swą przygodę muzyczną zaczynał w szkolnych orkiestrach, by mając 19 lat osiedlić się w Nowym Jorku. Tam wypłynął na szerokie wody. Właśnie wtedy  nawiązał współpracę z młodszym kolegą, roztrąbionym Milesem Davisem. Połowa lat 40-ch jest uważana za przełom w karierze muzycznej Parkera, który udzielał się w rozlicznych miejscach związanych z jazzem: klubach, studiach nagraniowych, jako sideman i frontman. Niestety, ciągoty do heroiny i alkoholu,  wzmocnione po śmierci córki, zaprowadziły Parkera na manowce. Po kilku próbach,  dopiął skutecznego samobójstwa 12. marca 1955 roku. Pozostawił po sobie niesamowity materiał muzyczny. Doliczyłam się 40 longplayów, z których wiele wydano już po jego śmierci. Jest czego posłuchać. Na dzisiejszy wielkanocny poniedziałek wybrałam płytę z nagraniami z lat 1944-49 z hotelu Savoy, pełną uroczych winylowych trzasków.
Mirabelka

 

Transatlantic

Transatlantic- to amerykańska supergrupa progresywna skrzyknięta w 1999 roku z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Spock’s Beard Neala Morse’a. Pozostali członkowie to: Mike Portnoy /Dream Theather/, Roine Stolt /Flower King/ i Pete Trewavas /Marillion/. W 2003 roku zawiesili swą działalność, by po pięciu latach powrócić do wspólnego grania. Cieszą zmysły do dzisiaj. Transatlantic proponuje kawał solidnej muzyki rockowej w klasycznym wydaniu. Do delektowania się rzetelnym rzemiosłem.

Mirabelka